“Deadpool Classic” (Tom 3) – Recenzja

Deadpool Classic
(Tom 3)

Kolejny miesiąc za nami, a dla mnie kolejny tom z serii Deadpool Classic do zrecenzowania. Co zatem najlepszego szanowny Wade Wilson odwalił tym razem? Dowiecie się tego, czytając tę recenzję.

W najnowszym komiksie zabierzemy się z Wade’em na wycieczkę, by odwiedzić aquapark, cofniemy się w czasie i dowiemy się, jak to Deadpool namieszał w linii czasowej. Zobaczymy też rezultat i dalsze efekty zapowiadanej w ostatnim tomie walki z jego rywalem T-Ray’em, najemnikiem, który również działa w gildii łowców, zwanym dalej Hellhouse . Będzie brutalnie, będzie śmiesznie, a to wszystko w sosie przerostu formy nad treścią. Ot, esencja komiksów z pyskatym najemnikiem.

Deadpool

O ile w poprzednim albumie położono nacisk na przeszłość Wade’a i jego dążenie do bycia dobrym na swój, pokręcony sposób, tak trzecia odsłona jego przygód – spod ręki Joe Kelly’ego – stawia mocno na relację Deadpoola z najbliższymi. Przyznam bez bicia, że czytanie amerykańskiej wersji tego komiksu w formie Omnibusa było dla mnie niewygodne i nie zawsze do końca zrozumiałe. Teraz, kiedy brnę przez serię raz jeszcze, po polsku, zaczynam rozumieć, dlaczego wielu uważa run Kelly’ego za najlepszy. W odróżnieniu od pozostałych przygód najemnika, gdzie jest on raczej wiecznym comic-reliefem, tu Wilson ma głębię. To nie jest tylko klaun, który strzela na lewo i prawo one-linerami. Ma swoje słabości, które są eksploatowane w tym tomie.

Jednym z najlepszych elementów tego albumu jest relacja Wade’a z jego więźniarką. Starszą, nieco cyniczną kobietą, zwaną Blind Al, która miała już swój udział w poprzednich tomach. Tu ich układ jest nieco pogłębiony i przypomina syndrom sztokholmski. Więziona, mimo bycia ofiarą, licznych prób i dziwnych gierek, które przeprowadza na niej Deadpool, sympatyzuje z nim. Widać to w momencie, kiedy po raz kolejny zostaje zamknięta w tzw. pudle, czyli pokoju najeżonym pułapkami. Teoretycznie nie może się z niego wydostać. Kiedy ostatecznie, z pomocą drugiego kompana Wade’a – Weasela, jej się to udaje i ma szansę uciec przed swoim oprawcą na dobre – decyduje się zostać, mówiąc, że nie odejdzie, póki nie odnajdzie dobra w Wilsonie, bo wierzy, że jest ono gdzieś tam ukryte.

Deadpool

Podobnie jest w przypadku wspomnianego Weasela. Gdy bohater w wyniku pewnych wydarzeń cofa się w czasie o ładnych parę lat, Jack (Weasel znaczy się…) jest jeszcze młodzikiem, który stara się o posadę w Oscorp. Firmie Normana Osborne’a. Co więcej, ta część komiksu to literalnie przerobiony jeden z numerów Spider-Mana, gdzie zamiast Petera Parkera, widzimy Deadpoola w holograficznym stroju wspomnianego alter-ego Spider-Mana. Wszystko to prowadzi do zabawnych gagów. Zwłaszcza w momentach, w których Wade spotyka znajomych Petera. Do najśmieszniejszych należą zdecydowanie te, w których natyka się na Harry’ego Osborne’a i komentuje jego fryzurę.

Niestety i ten tom nie jest bez wad. Wielowątkowość trochę psuje jego całość. Za dużo tu fabularnych elementów, prowadzonych za jednym zamachem. Motywy dotyczące Typhoid Mary, T-Ray’a, Blind Al i wielu innych sprawiają, że lektura bywa niezrozumiała, bo tak naprawdę nie wiemy, do czego scenarzysta dąży. Napięcie budowane wokół T-Ray’a i Deadpoola ustępuje w momencie rozpoczęcia ich starcia. Kiedy wreszcie dochodzimy do meritum, zastanawiamy się: o co poszło? Nie mówiąc już o tym, że przez tyle wątków, jakimi nasycony jest ten tom, szybko zapominamy, że temat T-Ray’a i Wade’a był w ogóle grany.

Deadpool

Za rysunki po raz kolejny odpowiada Ed McGuiness, ze swoją charakterystyczną, karykaturalną, wręcz bajkową kreską. Jeśli czytaliście poprzednie albumy serii, to wiecie, czego się spodziewać. Jeśli nie, to mamy przerośnięte postaci, ciepłe kolory, ogólna, mocno kreskówkowa oprawa, osadzona na kredowym, półmatowym papierze, zamkniętym w twardym tomiszczu, z jakiego słynie seria Classic od Egmontu.

Nawet pomimo wspomnianych wad, kolejny tom Deadpoola czyta się szybko i przyjemnie. Liczne nawiązania do ikon popkultury, nadawanie stopniowej głębi postaci Wade’a i masa humoru sprawiają, że Ci, którzy lubią postać Wilsona, bezproblemowo łykną i ten wolumin. A Ci którzy Deadpoola nie lubią, wiadomo, ominą go szerokim łukiem.


Autor: Zilla


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
promo
Promo nowej, nietypowej kampanii reklamowej filmu “Deadpool 2”

Kampania reklamowa filmu Deadpool 2 po raz kolejny obiera dziwny kierunek! Deadpool 2 w koalicji z Ryanem Reynoldsem ogłosiło kolejną

Zamknij