“Heroes Reborn #1” (2021) – Recenzja

Heroes Reborn #1 (2021)
Bohaterowie wracają. Raz jeszcze.

Heroes Reborn, pierwszy prawdziwy event na polskim rynku, był opowieścią bardzo udaną, chociaż nie na tyle, by kiedykolwiek ktoś spodziewał się jej, nomen omen, powrotu. A jednak. Po fali przypominania takich kultowych historii w nowych odsłonach jak Tajne Wojny, Wojny Nieskończoności, Nieskończoność czy nawet Tajne Imperium, Saga Klonów itd., przyszła też pora na tę opowieść. Z jednej strony byłem ciekaw, co z tego wyjdzie, bo lubię Heroes Reborn, z drugiej wiedziałem, że za całość odpowiada Jason Aaron, a to scenarzysta, który właściwie potrafi tylko kopiować prace innych. A co z tego wszystkiego wyszło w ostatecznym rozrachunku?


A WORLD WITHOUT AVENGERS! Welcome to a world where Tony Stark never built an Iron Man armor. Where Thor is a hard-drinking atheist who despises hammers. Where Wakanda is dismissed as a myth. And where Captain America was never found in the ice because there were no Avengers to find him. Instead this world has always been protected by Earth’s Mightiest Heroes, the Squadron Supreme of America. And now the Squadron faces an attack from some of their fiercest enemies, like Dr. Juggernaut, the Black Skull, the Silver Witch and Thanos with his Infinity Rings. But why is the Daywalker Blade the one man alive who seems to remember that the entire world has somehow been…reborn?


Zacznę od drobnego wyjaśnienia. Powszechnie uważa się, ze pierwszym eventem na polskim rynku była Wojna nieskończoności z tomu Mega Marvela poświęconego Fantastycznej Czwórce. Rzecz w tym, że tamten komiks był zbiorem tie-inów do eventu, przetykanych kilkoma scenami wziętymi z głownej opowieści. Trudno więc traktować to jako wydarzenie. Potem była jeszcze X-menowa Pieśń Egzekutora, ale był to jedynie wewnętrzny crossover. I dlatego to Heroes Reborn: The Return należałoby traktować jako pierwszy event w Polsce. Oczywiście nie dostaliśmy go w całości. By w pełni zrozumieć tę historię, musielibyśmy znać całą Onslaught Sagę, po której nastąpiło zrestartowanie serii Marvela i opowiadanie losów bohaterów od początku (co nad Wisłą wydrukowano częściowo w Mega Marvelach poświęconych Fantastycznej Czwórce i Iron Manowi), a w końcu właśnie mini-serię znaną jako Powrót Bohaterów, która przywróciła dawny status quo herosów i ich świata.

Heroes Reborn

A teraz Jason Aaron ożywia świat bez bohaterów. Tylko robi to na swój sposób, wymazując ich czyny z historii, o czym pamięta tylko jeden jedyny z nich. A jak mu to wychodzi? O dziwo dobrze. Po porażce War of the Realms, Aaron nieco się tu rehabilituje, serwując lekką, prostą, ale całkiem udaną opowieść. Nieźle przy tym narysowaną. To na razie tylko początek, ale początek całkiem obiecujący i zachęcający do sięgnięcia po więcej.


Autor: WKP

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
X-Men, Curse Of The Man-Thing
“X-Men: Curse of The Man-Thing #1” (2021) – Recenzja

X-Men: Curse of The Man-Thing #1 (2021) Koniec klątwy Man-Thinga Po słabych poprzednich zeszytach Curse of The Man-Thing nie spodziewałem

Zamknij