KomiksyTeksty

"Star-Lord Vol. 1" (2016) – Recenzja

Odkurzaczem przez galaktykę

Kosmiczna część uniwersum Marvela ma się w ostatnim czasie niezwykle dobrze, gdyż otrzymujemy naprawdę dużą ilość komiksów, które zabierają nas w najbardziej niesamowite zakątki galaktyki. To właśnie tam artyści pracujący dla Domu Pomysłów mogą popuścić wodze fantazji i malować przed nami wizje niezliczonej liczby przeróżnych tajemnic kosmosu. W listopadzie zeszłego roku na karty komiksu powrócił w kolejnej solowej serii legendarny banita, sam Peter Quill, w galaktyce szerzej znany pod swoim pseudonimem Star-Lord, i w tym wypadku to on będzie przez większość czasu naszym przewodnikiem. I mogę wam powiedzieć, że zabierze on nas w niezapomnianą podróż!

Cała przygoda zaczyna się jednak w dużo nam bliższych realiach, na Ziemi, gdyż pierwsze pięć numerów to klasyczna geneza postaci. Poznajemy młodego Petera, który przebywa w akademii NASA, zajmującej się szkoleniem astronautów. Nie jest on jednak bynajmniej jednym z młodych pilotów, tak jak moglibyście się tego spodziewać, lecz… sprzątaczem i mechanikiem. Za dnia musi harować jak wół, a po nocach próbuje spełniać swoje marzenie o zostaniu astronautą, korzystając nielegalnie z symulatora lotów.

Szybko jednak daje o sobie znać jego awanturnicza natura, gdyż zniecierpliwiony porywa  jeden ze statków i w przebłysku geniuszu udaje mu się uruchomić jego napęd warp, co przenosi go w bliżej nieokreślony rejon galaktyki. Na tym etapie pojawia się druga najważniejsza postać tej części komiksu – znany z filmu Yondu, kapitan pirackiego statku, który przygarnia Petera pod swoje skrzydła. Młody Star-Lord bardzo szybko aklimatyzuje się wśród piratów z grupy The Ravagers i razem fundują nam szaloną przejażdżkę przez galaktykę.

Po zapoznaniu się z pierwszymi przygodami kosmicznego hulaki, seria przenosi nas dużo dalej w przyszłość, w okolice wydarzeń z obecnej serii Guardians of the Galaxy. Peter po swoim krótkim epizodzie w roli Króla planety Spartax znajduje się w separacji ze swoją narzeczoną, Kitty Pride. Ze względu na charakter obydwu postaci łatwo się domyślić, że jest to związek raczej burzliwy, tak samo jak i burzliwy jest ich okres rozłąki.  Jakby tego było mało, dwójka bohaterów zostaje porwana przez Kolekcjonera, który wymyślił sobie, że odtworzy historię rozpadu związku Kitty i Petera korzystając z usług Teatru Skrulli. Brzmi absurdalnie? Takie też jest, ale samą historię czyta się wyśmienicie i nieraz na twarzy pojawia się szeroki uśmiech.

Dużym atutem serii jest to, że za scenariusz odpowiedzialny jest Sam Humphries, czyli osoba, która doskonale Star-Lorda zna i potrafi wyciągnąć z tej postaci to, co w niej najlepsze. Mimo iż same historie są nieskomplikowane, to w żaden sposób to nie przeszkadza, gdyż akcja jest bardzo dynamiczna i co chwila serwowane są nam odpowiednie porcje gagów. Proporcje dobrane są wręcz idealnie – dominuje duża ilość poczucia humoru, przyprawioną szczyptą poważniejszych, bardziej emocjonalnych scen.

Świetnie spisali się również artyści odpowiedzialni za stronę wizualną: Javier Garron (kreska) oraz Antonio Fabela (kolory). Styl jest prosty, nieco przerysowany, ale bardzo dynamiczny i wyrazisty, dzięki czemu idealnie wpisuje się w tematykę oraz tempo całego komiksu. Na dużą pochwałę zasługuje tutaj szczegółowość przy rysowaniu postaci: emocje na ich twarzach są przedstawione niezwykle wyraźnie. Nie podobała mi się jedynie kreska  w ósmym zeszycie,  gdzie drugim rysownikiem był Will Robson, ten styl do mnie nie przemawia.

Naprawdę ciężko jest mi znaleźć jakiś element, do którego mógłbym się przyczepić. Star-Lord jest uwielbiającym improwizację lekkoduchem z dużym dystansem do otaczającego go świata i dokładnie taki klimat ma ta seria. Jeśli ktoś oczekuje głębokiej, wielowarstwowej fabuły – tutaj jej nie znajdzie, gdyż jest to komiks typowo komediowy i doskonale się w tej konwencji sprawdza. Dostajemy zbiór zwariowanych przygód okraszonych żywym poczuciem humoru i to zapewnia mnóstwo zabawy. Czy polecam? Zdecydowanie! Ta seria jest już zakończona, ale na dniach czeka nas premiera drugiej serii o nowych przygodach Star-Lorda, więc czekam na nią z niecierpliwością!


Autor: Failov

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x