„Black Panther #1-2” (2018) – Recenzja

Black Panther #1-2: The Intergalactic Empire of Wakanda (2018 / Fresh Start)

Od bardzo dawna nie miałam w rękach porządnego komiksu. Tak właściwie to jakiegokolwiek komiksu, bo w związku z sesją egzaminacyjną i piętrzącymi się obowiązkami, mogłam jedynie pomarzyć o jakiejkolwiek ponadprogramowej lekturze. Stwierdziłam, że miło byłoby z okazji rozpoczęcia się wakacji, wziąć się za przygody o Black Pantherze, gdyż uwielbiam Wakandę i jej kulturę. Akurat w samą porę udało mi się sięgnąć po Black Panther: The Intergalactic Empire of Wakanda, którego autorem jest sam Ta-Nehisi Coates. Czy było warto?

Black Panther

Tym razem czytelnik poznaję Wakandę, która znajduje się gdzieś daleko w galaktyce. Jest to kraj niezwykle bogaty i cieszący się niesamowitym przepychem jaki oferuje Vibranium – najszlachetniejszy metal we Wszechświecie. Różnica jednak pomiędzy ziemską wersją Wakandy a tą kosmiczną jest taka, że ten drugi kraj nie broni się przed najeźdźcami, a wręcz stosuje taką politykę, że poprzez liczne podboje zyskuje swoją potęgę i nienaruszalność. Niewolnictwo się szerzy, napięcia między różnymi rasami rosną, a w środku tego wszystkiego znajduje się T’Challa. Pozbawiony wszelkich wspomnień, musi pracować w kopalni, a jedynym celem w życiu jaki mu pozostał, jest odkrycie kim tak naprawdę jest białowłosa piękność, która nawiedza go w snach. Młody T’Challa buntuje się i walczy, a na pomoc przybywa oddział tzw. Maroons na czele z Nakią oraz M’Baku, którzy stanowią ruch oporu i chcą pokonać bezwzględnego N’Jadakę.

Powiem szczerze, że postać Czarnej Pantery w tych dwóch zeszytach prawie w ogóle nic nie mówiła! Serio, T’Challa w trakcie opowiadania wypowiada dosłownie jedno zdanie. On praktycznie tylko walczy i wywija kuksańce. W międzyczasie pomaga kompanom ze wspólnej celi. Bardzo wzruszyła mnie scena, kiedy pomaga pewnemu kosmicie, Daoudowi, który chwilę wcześniej go bił. Tym bardziej szanuję T’Challę, który myśli o innych prędzej niż o sobie samym. Jest gotowy do pomocy i poświęcenia siebie w obronie innych. Mimo, że praktycznie w ogóle się nie odzywa, to i tak czuję respekt, że się nie poddaje i po prostu dąży do odzyskania tego, co mu zabrano, czyli wspomnień.

Black Panther

Za stronę graficzną jak i kolorystykę w tychże dwóch woluminach odpowiada Daniel Acuna. Szczerze mówiąc, to jestem pod ogromnym wrażeniem. Barwy są niezwykle żywe i jasne, a kiedy trzeba bywa mrocznie. Podoba mi się sposób, w jaki artysta przedstawił na obrazach kontrast między kolorami ciemnymi a jaskrawymi. Ponadto kreska jest całkiem nienaganna, sceny walk prezentują się naprawdę dobrze.

Czytając Black Panther: The Intergalactic Empire of Wakanda miałam wrażenie, że czytam nieco mroczniejszą wersję historii o Strażnikach Galaktyki. Występuje tu mnóstwo statków kosmicznych, międzygalaktycznych pościgów, przedziwnych kosmitów/kreatur, a same kostiumy odbiegają wyglądem od tych, do których przyzwyczaiłam się, czytając wszelakie komiksy o Czarnej Panterze. Czy jest to dobra zmiana… Ciężko mi powiedzieć. Poczułam się trochę wybita z rytmu i nie bardzo jeszcze wiem, w jakim kierunku idzie historia. Miałam też problem wgryźć się w taką nieco post-apokaliptyczną, dystopijną atmosferę, ale mam nadzieję, że w trakcie rozwoju fabuły wszystko się wyjaśni i historia okaże się bardzo ciekawa. Bardzo też czekam na N’Jadakę, złoczyńcę, który zwrócił moją uwagę i liczę na to, że też pokaże on swoje pazurki.

Black Panther

Summa summarum, Black Panther: The Intergalactic Empire of Wakanda zapowiada się naprawdę dobrze. Fabuła wydaje się iść w dobrym kierunku. Odnoszę też wrażenie, że i postacie są ciekawie pokazane i zastanawiam się, jak się historia dalej potoczy. Jeżeli lubisz klimat intergalaktycznej przygody połączonej z post-apokaliptyczną atmosferą oraz uwielbiasz Czarną Panterę, to jest to seria dla Ciebie.


Autorka: Rose (Vombelka)

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Infinity War szkice koncepcyjne
„Infinity War” – kolejne grafiki koncepcyjne!

Nowe szkice koncepcyjne ukazujące bohaterów, sceny i miejsca z Avengers: Infinity War. Chociaż od premiery Infinity War minęły już ponad

Zamknij