Nie spodziewajcie się zbyt wiele wujka Bena i Tony’ego Starka w "Spider-Man: Homecoming"
W praktycznie każdej wersji filmów o Spider-Manie śmierć wujka Bena i wpływ jaki wywarła ona na Petera wciąż pozostawały głównym trzonem historii bohatera. W pierwszej części Spider-Mana Sam Raimi przedstawił tę tragedię w bardzo przejmujący sposób, zaś w kolejnej wersji – The Amazing Spider-Man moment śmierci Bena został zwizualizowany i wciąż był istotną częścią przedstawianej opowieści. Teraz, gdy pałeczkę przejął Tom Holland, który wcieli się w postać Petera Parkera w nadchodzącym filmie Spider-Man: Homecoming, wielu fanów zastanawiało się jak – i czy w ogóle – twórcy przedstawią konsekwencje śmierci tak bliskiej dla bohatera osoby.
Reżyser filmu Jon Watts stwierdził, że owszem, pojawią się wzmianki o Benie i jego śmierci, jednak nie jest to coś na czym chciałby się skupiać.
Jest o tym mowa, oczywiście. Nie jest to coś na co chciałbym kłaść większy nacisk, ale jest ta świadomość, że był kiedyś Ben.
W ramach wyjaśnienia stwierdził on, że konsekwencje śmierci Bena owszem są, jednak nie chciał, aby widmo takiej tragedii wisiało nad Peterem i zakłócało lekki ton filmu, lub zaburzało niezbyt fortunny cel, dla którego Peter stał się Spider-Manem – aby móc być rozpoznawanym jako jeden z Avengersów.
Mam na myśli to, że owszem jasno sugerujemy, że on nie żyje. Nie odbiegamy w tym przypadku od 'origin story’ tak jak przypuszczałem. Ale chcieliśmy po prostu zachować ten film w lekkim tonie, aby był lekki i zabawny, a to 'pamiętajmy o naszych zmarłych bliskich’ lekko się z tym gryzie. Staramy się po prostu opowiedzieć zabawną historię o dzieciaku, który robi wszystkie te nieodpowiednie rzeczy z dobrych pobudek. W przeciwnym wypadku nie byłaby to lekka historia o dzieciaku, który zwyczajnie stara się być zwykłym dzieciakiem, tylko o kimś kto opłakuje utratę bliskiej osoby.

Z kolei w kwestii Tony’ego Starka, wielu fanów zaczęło się obawiać, że jego obecność filmie może odwrócić uwagę od głównego bohatera. Nie bez przyczyny rzecz jasna, w końcu Stark jest jedną z trzonowych i najbardziej rozpoznawalnych postaci MCU. Ale bez obaw – według producenta Erica Carrolla
Downey Jr. będzie w może pięciu czy sześciu [scenach].
W takim więc razie, można spokojnie stwierdzić, że film w całości skupiać się będzie na Spideyu.

Tom Holland wyjaśnił również kwestię relacji między Peterem a Tony’m, która jak się okazuje nie będzie relacją typu ojciec-syn.
Myślę, że widzimy tutaj początek relacji ojciec-syn. Tony oczywiście nie ma własnych dzieci, a Peter nie ma męskiego opiekuna, więc myślę, że wraz z Robertem zaczynamy pokazywać tu początki świetnej więzi. Nie, chwila, cofam to. Myślę, że jest on bardziej starszym bratem niż ojcem czy opiekunem, ale bardzo troszczy się o Petera. Jest to ta strona Tony’ego Starka, której jeszcze nie widzieliście.
Spider-Man: Homecoming pojawi się w naszych kinach już 7 lipca tego roku.
Źródło: ComicBookMovie

