Taika Waititi zapowiada nowy tytuł filmowej Jane Foster
Reżyser Thor: Love And Thunder – Taika Waititi – potwierdził nowy tytuł filmowej Jane Foster.
Za pośrednictwem swojego oficjalnego konta w serwisie Twitter, Taika Waititi poinformował, że odgrywana w Thor: Love and Thunder przez Natalie Portman Jane Foster, będzie nosić troszkę inny tytuł niż bóg piorunów Chrisa Hemswortha. Waititi skorygował po prostu jedną z fanek, która odniosła się do nazewnictwa/tytułów bohaterów w zależności od ich płci.
Correction. She's called Mighty Thor.
— Taika Waititi (@TaikaWaititi) July 21, 2019
Okazuje się, że filmowa Jane po swojej przemianie nazywana będzie The Mighty Thor (pl. Thor: Gromowładna), czyli dokładnie tak jak w komiksach z nią w roli głównej. Sprawdźcie sami. Fotka poniżej.

Thor: Love And Thunder jest chyba najbardziej zaskakującą zapowiedzią całej czwartej fazy MCU. Dlaczego? Otóż, dość niedawno cały świat obiegła informacja, że czwarta część kinowej serii o gromowładnym asgardzkim bogu dojdzie jednak do skutku, co przy okazji niejako łamie konwencję Marvela o trylogiach dla poszczególnych bohaterów. Dowiedzieliśmy się także wtedy, iż podobnie jak w przypadku Ragnarok, za czwartego Thora odpowiadać będzie ten sam reżyser, wspomniany wcześniej Taika Waititi.

Okazuje się jednak, że wspomniana konwencja z trylogią… wcale nie tak do końca została złamana. Owszem, film traktować będzie o Thorze, ale nie tylko o Odinsonie! Wszystko będzie się tu bowiem kręcić wokół niewidzianej od jakiegoś czasu w MCU JANE FOSTER. W tej roli powróci Natalie Portman, która najprawdopodobniej okaże się godna podniesienia Mjolnira (a może Stormbreakera?). Odinson faktycznie powróci w filmie (tutaj ponownie odegra go Chris Hemsworth), a waz z nim zobaczymy raz jeszcze Tessę Thompson jako Walkirię (potwierdzono też, że dostanie ona swój własny wątek LGBTQ), jednakże będą oni postaciami partnerującymi, a nie tymi najważniejszymi.

Thor: Love And Thunder podbije kina 5 listopada, 2021.
Źródło: ComicBook


Portman kto nie fascynuje się jej karierą aktorki. Każdy film z jej udziałem to sukces. Trzeba trzymać kciuki aby produkcja Marvela z jej udziałem, też była wielkim sukcesem.