SerialeTeksty

„X-Men ’97” [Sezon 2] (2026) – Recenzja

X-Men ’97 [Sezon 2] (2026)
Trója, na zachętę

Wreszcie jestem po seansie finałowego odcinka drugiego sezonu serialu animowanego X-Men ’97, więc czas na podsumowanie. W skrócie, drugi sezon nie porwał mnie tak jak pierwszy, po którym miałam całkiem spore oczekiwania. To oczywiście nadal jest świetna animacja i jednocześnie najlepsza rzecz, jaką Marvel wypuszcza w ostatnim czasie, no ale powiedzmy sobie szczerze, nie ma co się zachwycać byle czym. Oczywiście oceny są imponujące. Na Rotten Tomatoes sezon dostał 97%, a na IMDB ocenę 8,7/10. Jednak fani są mocno podzieleni i dość krytyczni, w tym i ja.

Muszę przyznać, że pierwsze trzy (no ok, cztery) odcinki były genialne! To było doskonałe rozpoczęcie, stanowiące spójny łącznik pomiędzy sezonami. Niestety, im dalej w las, tym gorzej. Po tak mocnym otwarciu moje oczekiwania były naprawdę wysokie, ale kolejne odcinki zamiast trzymać poziom coraz bardziej go obniżały. Dostaliśmy tak naprawdę trzy wypełniacze. Odcinek piąty o Wolverine’ie odzyskującym adamantium jeszcze jakoś się tłumaczył, ale odcinek szósty o Danger i siódmy, którego akcja rozegrała się w Savage Land, sprawiały wrażenie totalnych zapychaczy i były oderwane od głównego wątku. A przecież całość składa się z dziewięciu epizodów, więc jeśli dodamy pierwsze cztery do kolejnych trzech, to do końca sezonu zostają nam zaledwie dwa odcinki. Siłą rzeczy sezon ten sprawia wrażenie mocno chaotycznego, niedogranego, a czasem nawet pisanego na kolanie. Wydarzenia są mocno przyspieszone. Dzieje się zdecydowanie za dużo, a przez ograniczenie czasowe większości wątków, postaciom nie poświęca się wystarczająco czasu ani uwagi. Po prostu twórcy chcieli upchać za dużo w zbyt krótkim czasie. W oczy rzuca się także to, że zaraz obok absolutnie epickich scen (Storm korzystająca z mocy Słońca czy też moment, gdy Apocalypse objawia się Xavierowi w swojej pełnej postaci na pustyni) mamy takie, które są totalnie od czapy, jak np. śmierć Magik, co było jedną z głupszych scen, jakie widziałam.

Moje główne zastrzeżenie dotyczy jednak samego traktowania bohaterów. Apocalypse jest jednym z najpotężniejszych złoli w całym uniwersum Marvela, a tymczasem postać ta została całkowicie zepchnięta na dalszy plan, przez część odcinków wręcz zapomniana. Podobnie zresztą jak Storm. Po pierwszym sezonie wydawać by się mogło, że jej rola staje się coraz bardziej znacząca i ma nawet szansę zająć miejsce Scotta w drużynie, prawda? No to teraz zapomnijcie o tym wszystkim, bo poza jedną epicką sceną w sezonie drugim właściwie jej nie ma. To samo tyczy się Emmy Frost. Okej, przyznaję, że tutaj jestem mocno stronnicza, ale Frost to moja ulubiona postać. Okazuje się, że twórcy serialu stoją na przeciwległym biegunie i nie przepadają za Emmą, na co jeszcze w pierwszym sezonie przymknęłam oko (chodzi mi głównie o scenę po masakrze na Genoshy – ci z Was, którzy czytali New X-Men od Granta Morissona wiedzą, jak ważną postacią była tam Emma i jak jej rola została zdegradowana). Otóż w sezonie drugim jest tylko gorzej! Jeden z jej bardziej pamiętliwych momentów, w odcinku Danger.exe, gdy Xavier symuluje atak Sentineli na szkołę, został oddany Xavierowi, a ona sama pojawia się zaledwie w dwóch scenach. Jean Grey widocznie naoglądała się Szybkich i Wściekłych, ponieważ słowo family pada z jej ust chyba równie często co u Vin Diesela. No i Xavier… Fani składu X-Men czekali z rozrzewnieniem na pojawienie się Onslaughta, ale niestety się nie doczekali. Nie sposób też nie napisać paru słów na temat samego finału, który podzielił fanów chyba najmocniej. Otóż w moim odczuciu był on mocno rozczarowujący i bardziej sprawiał wrażenie, jakbyśmy oglądali jakiś losowy odcinek What If…? niż zakończenie drugiego sezonu nowej serii o X-Men. Poza tym jestem już trochę zmęczona ciągłym ukazywaniem tego, jak poszczególne frakcje mutantów są podzielone i walczą ze sobą. Czy naprawdę członkowie X-Men nie mają wystarczającej liczby wrogów, że muszą naparzać się sami ze sobą?

Żeby nie było, to nie jest też tak, że zupełnie nic mi się nie podobało. Wręcz przeciwnie! Jak już wspomniałam, rozpoczęcie było świetne. Uważam, że szczególnie pierwsze trzy odcinki zasługują na najwyższe oceny. Moim ulubionym  z całego sezonu pozostanie chyba drugi, w którym zadebiutował skład X-Factor (i dostał nawet swoją własną czołówkę, co było naprawdę ekstra!). Podobało mi się także wprowadzenie do drużyny Polaris, chociaż tutaj mam dwa ale. Po pierwsze, skąd u diabła pomysł na parowanie jej z Bishopem (?!), a po drugie, czasami nie mogłam pozbyć się wrażenia, że Lorna jest tam tylko po to, by zastąpić Magneto. Miło jest też czasem zobaczyć, że da się stworzyć ciekawą historię bez konieczności stawiania Logana w centrum akcji. To samo tyczy się Scotta i Jean. Uważam, że zepchnięcie ich na drugi plan w tym sezonie było dobrą decyzją i pozwoliło na przyjrzenie się innym postaciom, takim jak Rogue, no i przede wszystkim Gambit.

Podsumowując, na plus na pewno są tutaj niektóre postacie, jak genialny w tym sezonie Magneto, zadziorna Polaris czy właśnie Rogue. Wątek Nightcrawlera także jest bardzo dobry, a jego walka na miecze z Exodusem to chyba jeden z lepszych momentów całego serialu. Jestem też podatna na fanservice, więc wszelkie mrugnięcia okiem do widzów sprawiały mi mega frajdę, jak choćby sceny, które były odzwierciedleniem kultowych okładek zeszytów X-Men. Wizualnie serial nadal jest fantastyczny. No i scena po napisach po ostatnim odcinku także rozpala wyobraźnię. Jestem bardzo ciekawa, w którą stronę serial pójdzie bez ingerencji DeMayo, który jest oczywiście kontrowersyjny, ale wiedział jednak, jak poprowadzić mutantów. Mam nadzieję, że zostanie zastąpiony kimś, kto rozumie X-Men równie dobrze i kto jest ich fanem, a nie będzie jedynie odhaczał listy rzeczy do zrobienia i na nowo interpretował historie, które fani chcą zobaczyć na ekranie.

Trzeci sezon ma pojawić się już w przyszłym roku, więc tym razem na szczęście poczekamy nieco krócej na kontynuację serialu.


Autorka: Diamond

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x