“Marvel’s Inhumans” [Sezon I, odcinki 1-2] – Recenzja

Marvel’s Inhumans
Nieludzko nieludzki średniak

Inhumans to całkiem spora grupa marvelowych postaci, która od kilku lat promowana była głównie za sprawą serialu Agents of S.H.I.E.L.D. (a także sterty nowych, komiksowych serii). Ich wątek jest tam dość ważny i wciąż się go rozwija. Niestety, w ani jednym odcinku tejże produkcji nigdy nie doszło do przedstawienia tzw. Rodziny Królewskiej. Czymże jest Rodzina Królewska Inhumans, zapytacie? Jak sama nazwa zresztą wskazuje – jest to najwyższa kasta, która rządzi całą resztą swego unikalnego gatunku/rasy. Początkowo planowano, że Black Bolt, Medusa, Crystal i ich najbliżsi krewni pojawią się w swoim solowym filmie kinowym. Jednak projekt ten miał pecha i wciąż przekładano mu datę premiery, aż w końcu go odwołano. Jakiś czas po tym, świat obiegła informacja, jakoby najważniejsi z “Nieludzi” mieli dostać swój własny serial. Słowa w końcu obrócono w czyn, a arystokratyczni przedstawiciele Inhumans zaprezentowali swoje oblicza w telewizji…

Inhumans

Pierwsze dwa odcinki Marvel’s Inhumans zadebiutowały w kinach IMAX na całym świecie już na początku września. Niestety, zbierają one prawdziwe baty zarówno od recenzentów, jak i fanów (chociaż bycie jednym wcale nie zaprzecza drugiemu i nie powinno się tutaj stosować takiego podziału). Dla przykładu – w serwisie Rotten Tomatoes Inhumans uzyskali porażający wynik w wysokości 4% u krytyków, a 51% u reszty widowni. Na Meta Criticu sprawa ma się podobnie, bo tutaj cyferki przedstawiają się następująco – 29/100 u tych bardziej “profesjonalnych” opiniodawców, a 2,4/10 u pozostałej części widzów.

Często omijam tego typu portale, bo zwyczajnie sam wolę się przekonać o tym, jak dana mało lub wielkoekranowa produkcja faktycznie się prezentuje. Tak było i tutaj. Choć unikałem jak diabeł wody święconej wszelakich artykułów opiniujących, rozmów poruszających ten temat czy nawet najmniejszych nawiązań, po to, aby nie “skazić się” i oceniać na czysto… tego tworu po prostu nie da się brać na poważnie w żaden sposób.

Inhumans


Fabuła

Poniżej SPOILERY dotyczące fabuły.

—————————->UWAGA! Spoilery! Rozwijasz tekst na własną odpowiedzialność!<————————— »

Historia w tym momencie nie powinna być dla kogokolwiek zaskoczeniem, bo jeśli widzieliście trailery, wiecie w zasadzie już wszystko. Królewscy Inhumans ze swoimi poddanymi mieszkają na ziemskim księżycu i borykają się z różnymi problemami: a to ciasnota i ogólnie beznadziejne warunki mieszkalne, a to ludzie ze swoimi księżycowymi eskapadami i badaniami (wątek traktowany po macoszemu) pakują się pod sam Attilan (mieście-stolicy Nieludzi). Do tego Inhumans znajdujący się na Ziemi (tutaj nawiązania do Agentów T.A.R.C.Z.Y.), prześladowani są przez służby porządkowe. Choć można uznać, że wcale ich to nie obchodzi, Królewscy mają ten fakt na uwadze i naprawdę chcą zmiany tej sytuacji, tylko, że jest to obecnie nie do zrobienia. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze Maximus, czyli mocno pomylony brata Black Bolta, który głównie z tego właśnie powodu najchętniej obaliłby Bolta w jeden poranek. Panowie nie zgadzają się ze swoimi wizjami na prowadzenie rządów w Attilanie. I faktycznie, do takiej sytuacji dochodzi, bo Maximus przeprowadza przewrót i to w tempie naprawdę błyskawicznym. W tym momencie zaczynamy być świadkami prawdziwego kuriozum.

Mając w swojej serialowej świadomości takie produkcje jak Game of Thrones, Vikings, The Tudors The Borgias (mistrzowie gatunku), nie umiem patrzeć na to poważnie. Rozumiem, że twórcy chcieli pokazać, jak główni bohaterowie rozmijają się w swoich poglądach i nie umieją dojść do żadnego porozumienia, ale jest tu tego po prostu za dużo i dzieje się to za szybko. Osobiście wolałbym, aby więcej czasu poświęcono na rozwój bohaterów, ich osobowości, umiejętności i filozofii. W zamian za to dostajemy niepotrzebny rozlew krwi, który generalnie nie prowadzi absolutnie do niczego; kilka szybkich cięć, parę scen w slow-motion i już – witamy na Ziemi. Tylko po co? Czy nie lepiej było budować napięcie i te wszystkie intrygi, knute za plecami? Najwidoczniej nie. Ekipa chciała chyba wejść na rynek z prawdziwym rąbnięciem, co przyniosło skutek zdecydowanie odwrotny do zamierzonego.

Inhumans


Postaci i aktorzy

Inhumans, podobnie jak we wspomnianej już wyżej Grze o Tron, nie ma jednego głównego bohatera. Jest ich kilku. Mamy tu bowiem rządzącego wszystkimi Black Bolta, jego żonę Medusę, jej siostrę Crystal, Maximusa (zazdrosnego brata) oraz resztę tej wesołej gromadki – Gorgona, Karnaka i psa – Lockjawa. Ich losy są oczywiście nierozerwalnie ze sobą splecione. Szkoda tylko, że ukazane jest to tak nieudolnie. Po pierwsze i chyba najdziwniejsze: zazwyczaj w telewizyjnych produkcjach Marvela pojawiają się choćby minimalnie znani aktorzy, których jednak w jakiś sposób można skojarzyć. W przypadku Inhumans jest to zasadniczo niemożliwe. Chyba, że oglądacie każde telewizyjne show. Wtedy może kogoś faktycznie rozpoznacie.

Rozumiem dawanie szans młodym i nieodkrytym talentom, bo sam jestem za czymś takim. Naprawdę. Jednak tutaj wygląda to na zatrudnianie kogoś bez specjalnych umiejętności po to, by wypłacać mu mniejsze sumy ze względu na niski budżet. Nie wiem, czy tak było, ale takie wrażenie odniosłem. Z drugiej strony – przecież te dwa epizody kręcone były od podstaw kamerami IMAX. I tym momencie ogarnia mnie przerażenie połączone ze złością. Skoro filmowców (i/lub Marvela) było stać na takie cacuszka, czy nie można zatem było przeznaczyć większej kwoty na innych aktorów lub ich doszkolenie? Dlaczego tego nie zrobiono?

Nie mam pojęcia jak Wy, ale ja naprawdę nie znam takiego Ansona Mounta (wcielającego się w Bolta) czy Serindy Swan (będącej Medusą). Z resztą wcale nie jest lepiej, bo są to totalne “no name’y”. Jednym wyjątkiem jest tutaj (oczywiście) Iwan Rheon, którego do niedawna można było oglądać w GoT jako Ramsaya Boltona. Ach, no i w Karnaka wciela się ten Azjata (Ken Leung) z LOST. Dlaczego? Czy wszystko naprawdę rozbija się o kasę?

Inhumans

Chciałbym móc powiedzieć, że wcale nie jest tak źle, ale jest. Pomijam już fakt niezgodności niektórych osób z wersjami komiksowymi, ale mam zasadę, że jeśli zmiany te nie wpływają w żaden sposób na te persony, czyli ich wygląd, moce i osobowość – nie czepiam się. Może aż takiej tragedii tutaj nie ma, ale na pewno nie można powiedzieć, że jest dobrze. Nie jest. Oj nie.

Oglądanie tego, jak pewną dwójkę czołowych postaci pozbawia się mocy na przełomie 90 minut sprawiło, że złapałem się za głowę. Z kolei tak wychwalana mimika i milcząca gra aktorska Black Bolta wyglądają po prostu komicznie. Szczególnie wtedy, gdy nie znajduje się on w gronie “zaufanych” osób. Największą zmianę zaliczył chyba jednak Karnak, który z rzucającego raczej stonowanymi i dość filozoficznymi tekstami, przerobiony został na lubiącego pyskować gościa, który myśli, że może dokopać każdemu. To nawet Crystal nie jest tak irytująca, choć i ona nie przydaje się tu na nic. Odnosi się nawet wrażenie, jakby faktycznie była naburmuszoną księżniczką, tylko już realnie, a nie serialowo. Chyba nie o to chodziło. Na koniec tego akapitu mógłbym dodać, że tytuł najbardziej bezużytecznego z bohaterów uzyskuje Gorgon, który generalnie te dwa odcinki przesiedział. Fantastyczna robota.

Jeden Rheon wiosny z Inhumans nie uczyni. To za dużo nawet dla niego, bo chyba tylko on jest tu jedynym kompetentnym charakterem, który robi to, co ma robić i wie, jak to zrobić.

Inhumans


Efekty, scenografia i wizualia

Skoro problemy z kasą przełożyły się na samych aktorów to pomyślcie o efektach specjalnych, kostiumach i tym wszystkim, co jest ze scenografią związane. I tu nie jest dobrze. Bohaterowie, a przynajmniej ich większość, biegają w komicznie wyglądających, opiętych, lateksowo-skórzanych mundurkach, co bardziej przypomina porno-parodię niż poważnie traktowany projekt. Nie zachowano też jakiegoś złotego środka w aspekcie charakteryzacji. Tutaj jest albo bardzo źle i zupełnie nie tak jak w komiksach, albo tak bardzo dobrze, że aż śmiesznie.

Jeśli popatrzymy na Karnaka i Gorgona, dojdziemy do wniosku, że nawet nie stali obok tych komiksowych. I tak, ja wiem, że powyżej pisałem, iż nie mam nic przeciwko takim zmianom, ale to nie o to tutaj chodzi. Popatrzmy zatem na przegiętego do granic Tritona lub na Crystal, która jednak wygląda jak żywcem wyciągnięta z komiksów. Ba, ma nawet to śmieszne czarne graffitti na włosach, które po prostu prezentuje się arcy-głupio. Skoro coś takiego można było zrobić, to ja się pytam: gdzie podziały się kamertony/antenki Bolta i Lockjawa? Skoro każecie tak wyglądającym postaciom pomykać przed kamerami, to czy dwie małe antenki, które są niesamowicie ważnymi elementami, stały się czymś, czego nie da się odwzorować? Przecież to jakaś paranoja.

Inhumans

Czego mi tu jeszcze brakuje? Scen akcji. Poważnie. W epizodach 1×01-02 nie uświadczymy praktycznie żadnych scen akcji czy walk. Jeśli te już się w ogóle pojawiają, kończą się w ułamku sekundy. Za dużo kosztują? Myślałem właśnie, że nie, co najczęściej udowadnia Netflix. Produkcje Netflixa zazwyczaj mają mały budżet, więc jeśli jest on w coś pakowany to właśnie w genialne choreografie walk, bo te w porównaniu do CGI są tańsze.

No właśnie, CGI. Plastik, za dużo “komputerowości” i złego montażu. Włosy Medusy będą śnić mi się przez kolejny miesiąc, tak samo jak drewniana teleportacja Lockjawa, makabryczne motylkowate skrzydełka jednej z bohaterek czy te absolutnie niezgodne z komiksami cyferki i linie Karnaka. Dlaczego ktoś w ogóle dopuścił coś, co prezentuje się w taki sposób do upublicznienia? Kto dał na to przyzwolenie? Jedyną mocą, która nie powoduje, że człowiek ma ochotę wydłubać sobie oczy, jest manipulacja żywiołami Crystal. To akurat wypadło w miarę fajnie i całkiem naturalnie. Szkoda, że cała reszta to masakra.

Na co jeszcze faktycznie nie mogę narzekać? Ujęcia z lotu ptaka są fenomenalne. Bez dwóch zdań wyglądają przepięknie, szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę, że serial kręcony był na Hawajach.

Muzyki generalnie nie jestem sobie w stanie przypomnieć, co chyba oznacza, że nie była porywająca. Jedynym momentem z jakimś wpadającym w ucho utworem, była scena, gdy w tle przygrywał cover kawałka Paint it Black zespołu The Rolling Stones. Nic innego mi do głowy nie przychodzi.

Inhumans


Podsumowanie

Ja wiem, że przy premierze pierwszego sezonu Agents of S.H.I.E.L.D. również pojawiały się raczej same przykre opinie i serialowi nie wróżono żadnej przyszłości, ale… ktoś z kanału ABC poszedł jednak po rozum do głowy i coś z tym zrobił, bo od drugiego sezonu nastąpiła diametralna zmiana. I choć ciężko mi to przyznać (w zasadzie to w ogóle nie wierzę, że to mówię), z ostatecznym osądem Inhumans poczekałbym aż do zakończenia sezonu pierwszego. Zapowiada się nawet na to, że powstanie i drugi.

Z drugiej strony… jeśli te dwa odcinki miały pokazać najlepsze i najsilniejsze cechy, którymi produkcja może się poszczycić, to klękajcie narody, bo oto nadchodzi ostateczny kataklizm.

Nie oglądajcie tego. Albo obejrzyjcie i sami oceńcie. Zróbcie to, co uważacie za słuszne. Koniec końców, warto wyrobić sobie własną opinię na dany temat. Gorzej od Arrow i Legends of Tomorrow od stacji CW spaść się i tak nie da.


Autor: SQ

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Przecież 5 sezon Arrow jest bardzo dobry, nie tak jak 4. Jest świetny przeciwnik, nowe postaci, i dużo świeżości. Zbiera bardzo wysokie oceny w internecie. Arrow w najnowszym sezonie jest 3 klasy wyżej niż to badziewie Inhumans.

3
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Runaways
“Runaways” – fotosy z premierowego odcinka serialu

Czego możemy spodziewać się po nadchodzącym serialu Marvela i Hulu? W najbliższym czasie możemy spodziewać się kilku serialowych nowości ze

Zamknij