James Gunn tłumaczy słowa Groota z końca „Infinity War” [SPOILERY]
James Gunn wyjaśnił, co naprawdę oznaczało „I am Groot” wypowiedziane przez nastoletniego, drzewiastego bohatera pod koniec „Infinity War”. [SPOILERY]
UWAGA! SPOILERY Z AVENGERS: INFINITY WAR
Żeby zrozumieć, co ma na myśli Groot, wypowiadając charakterystyczne zdanie I am Groot, trzeba być jednym ze Strażników Galaktyki lub – jak Thor – pochodzić z Asgardu i mieć w młodości fakultet z tego specyficznego języka. My jako fani możemy tylko próbować wyciągnąć coś z kontekstu danej sceny, w której „krzaczek” się odzywa. Na szczęście James Gunn, reżyser obu części Strażników, chętnie służy pomocą i stawia się w roli tłumacza.
Kiedy Thanos spełnił swoją obietnicę, pstrykając palcami i zmieniając połowę mieszkańców wszechświata w kupki popiołu, kilka obrazujących to ujęć rozdarło serca widzów. Jedną z takich scen była na pewno ta z Peterem Parkerem i Tonym Starkiem, gdy chwilę przed „śmiercią” Spider-Man stwierdził, że nie chce umierać… Nie mniej przygnębiająco było, gdy bezradny Rocket patrzy na zmieniającego się w popiół Groota. W ostatniej chwili Groot zwrócił się do futrzastego przyjaciela wypowiadając swoją zwyczajową frazę.
O wyjaśnienie, co ona właściwie oznaczała, poprosił na Twitterze jeden z fanów. Gunn udzielił odpowiedzi, która tylko spotęgowała smutek. Było to jedno słowo: Tata!
SPOILER…
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
“Dad”— James Gunn (@JamesGunn) 6 maja 2018
Tym samym mamy pewność, że chociaż Groot w okresie dojrzewania pokazuje charakterek, pyskując do swoich opiekunów, w rzeczywistości bardzo ich kocha. Dla Rocketa więc taki koniec to ogromna tragedia z kilku powodów. Szop znowu został sam na świecie; stracił przyjaciół, ba, rodzinę – pokręconą, ale jedyną jaką miał, w tym kogoś, kto uważał się za jego syna…
Źródło: ComicBook

