Josh Brolin dostał niezły wycisk na planie „Deadpool 2”
Josh Brolin – filmowy Cable – nie miał lekko podczas filmowania Deadpool 2
Jak wiadomo, w Deadpool 2 swój debiut na wielkim ekranie zaliczy Cable, czyli Nathan Summers, w którego wciela się Josh Brolin.
Teraz, gdy zdjęcia do filmu oficjalnie się zakończyły, Brolin szczerze przyznał, iż w niektórych momentach proces filmowania to była prawdziwa harówka. Chociaż trenował z całych sił, by sprostać wyzwaniu, jakim jest rola napakowanego mutanta, zdjęcia przysporzyły mu kilku kontuzji.
Ujawnię coś; jestem facetem, który ma 49 lat, a zaraz stuknie mi 50, i jestem w najlepszej formie w życiu, przynajmniej zewnętrznie, i byłem bardzo zdyscyplinowany podczas całego procesu filmowania. Spuszczono mi jednak wp***** w filmie. [wyjaśnienie. red. – tłumaczenie dosłowne]. To wszystko co wiem. Miałem kaskaderów, którzy rzucali mną naokoło. Mam problem z ramieniem, mam problem z kolanem, i muszę się z tym teraz zmierzyć, ale poradziliśmy sobie. Daliśmy radę. Ciężko pracowałem i cierpiałem z tego powodu.
Aktor napomknął również, iż w sequelu sceny akcji zostały zintensyfikowane, gdyż po pierwszej części Deadpoola pojawiały się głosy, że w tym obszarze czegoś brakowało. Zdaniem Brolina sprawiła to zmiana reżysera.
Słyszałem coś na wzór tego, że pierwszy Deadpool miał za mało akcji. Nie wiem, kto tak mówił albo dlaczego tak mówił, nawet jeśli sam to jakoś odczułem. Chociaż nie, nie sądzę [żebym tak czuł], bo kochałem pierwszego Deadpoola. Pomyślałem, że to naprawdę zuchwałe, lekko prześmiewcze, niesamowite, inteligentne i innowacyjne, więc doceniłem to.
Obecna produkcja to inna sprawa. David Leitch ogarnął to, w czym jest bardzo dobry, i myślę, że wyszło bardzo efektownie. W tym jest mnóstwo akcji.
Premiera Deadpoola 2 planowana jest na 1 czerwca, 2018 roku.
Źródło: ComicBook

