“Miles Morales: Spider-Man #1” (2018) – Recenzja

Miles Morales: Spider-Man #1 (2018)
Miles Morales w nowych rękach

Kiedy niemal dwadzieścia lat temu Marvel, chcąc uwspółcześnić przygody swoich bohaterów i uczynić je atrakcyjnymi dla nowych czytelników, powołał do życia linię Ultimate. Jej wykreowanie powierzył dwóm, wtedy nienależącym jeszcze do czołówki, autorom. Jednym z nich był Mark Millar, spod ręki którego wyszły Ultimate X-Men, Ultimates, Ultimate Fantastic Four i Ultimate Comics: Avengers. Bendis zaś zajął się pisaniem cyklu Ultimate Spider-Man, co robił nie tylko do zakończenia istnienia tej linii wydawniczej, ale także i potem, gdy włączono jej bohaterów do głównego świata Marvela. Teraz nadszedł czas, by ktoś inny przejął postać aktualnego Ultimate Spider-Mana, Milesa Moralesa, i pokazał swoją wersję jego przygód. Co z tego w końcu wyszło?

Zanim odpowiem na to pytanie, kilka słów o fabule – dosłownie kilka, bo póki co nie ma o czym pisać. Miles, jak na nastoletniego herosa przystało, próbuje pogodzić życie szkolne i walkę ze zbrodnią. Jakoś sobie z tym radzi, dzieląc czas między przyjaciół, rodzinę i wrogów, ale kiedy pojawia się Rhino, sytuacja staje się nieciekawa. A to zaledwie początek…

Pierwsza moja myśl na temat tego zeszytu? Ultimate Spider-Man zawitał do lat 90., bo okładka wygląda, jakby powstała w tamtym właśnie okresie, co mogło być ciekawym zabiegiem. Środek? Mimo, iż za opowieść zabrał się zdobywca nagrody Eisnera, Saladin Ahmed, okazuje się ona mocno przeciętna. Najpierw przez niemal pół zeszytu dostajemy serię retrospekcji, z których dowiadujemy się, jak Miles w ogóle został Spider-Manem i jak wyglądało od te pory jego życie. Dla nowych czytelników jest to może i ciekawe, niemniej czy w ogóle potrzebne? Oni zbyt wielu rzeczy się z tego nie dowiedzą, bo to jedynie powierzchowne przybliżenie wątków, starzy czytelnicy zaś zupełnie tego nie potrzebują.

Ale i sama fabuła plus akcja nie są aż tak udane, jak można by sądzić po nagradzanym twórcy. Bendis w swoich zeszytach stawiał na dekonstrukcję samych wrogów Spidera i jego świata. Ahmed skupia się na odtwórstwie, nie czuje też takiego związku z postaciami, jak jego poprzednik, który przecież je stworzył i rozwijał przez niemal dwie dekady. W konsekwencji powstał kolejny typowo rozrywkowy zeszyt, który nie zwiastuje szczególnie udanej serii. Nieźle narysowany, ale nic poza tym. Lepiej było dać uniwersum Ultimate odejść w pokoju i chwale, ale nie zarzyna się przecież kury znoszącej złote jajka. Fani Spidera śmiało mogą więc ten zeszyt przeczytać, reszta niech go sobie daruje i jeśli miałaby zacząć swoją przygodę z Pająkiem Ultimate, niech zrobi to od początku – tym bardziej, że od pewnego czasu mamy na polskim rynku ukazujące się regularnie zbiorcze wydania tej serii.


Autor: WKP

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Dark Phoenix
“Dark Phoenix” – Kolejna fotografia z filmu

Nie można powiedzieć, aby studio 20th Century Fox specjalnie mocno reklamowało film Dark Phoenix, a przynajmniej nie ten moment. Wszelkie materiały

Zamknij