„Spider-Man #1” (2019) – Recenzja

Spider-Man #1 (2019)
Spider-Man: Lost

Odnośnie projektów J.J. Abramsa można mieć właściwie tylko jedno oczekiwanie: żeby nie okazały się wtórną rozrywką, której autor nie miał pojęcia, jak poprowadzić. Serial Lost: Zagubieni do pewnego momentu i był udany, potem stał się parodią samego siebie. Jego Star Trek mnie wynudził. Jego Gwiezdne Wojny okazały się jedynie plagiatem fabularnym wcześniejszych filmów z tej serii – serii, której swoją drogą fanem nie jestem, bo nigdy nie zaserwowała mi nic ponad typową, niezobowiązującą rozrywkę, niższą poziomem na dodatek od większości filmów Kina Nowej Przygody. Dlatego odnośnie mini-serii, gdzie głównym bohaterem jest Spider-Man miałem mieszane uczucia. Tym bardziej, że do pomocy Abrams zatrudnił tu swojego syna. Co z tego wszystkiego wyszło?

Spider-Man, J.J. Abrams, Henry Abrams

Zaczyna się, jak na tego twórcę przystało. Epicko, ale wtórnie. W gruzach pozostałych po bitwie Spider-Man i MJ zostają zaatakowani przez tajemnicze robotyczne stworzenia – Cadaverous –  które zabijają Mary Jane, przebijając ją i zrzucając z mostu. Peter też nie wychodzi z tej walki najlepiej: traci rękę.

Mija dwanaście lat. Syn Parkerów, Ben, jest już nastolatkiem – cichym, spokojnym, ale potrafiącym przyłożyć tym, którzy chcą go nękać. Wszystko jednak zdaje się układać całkiem nieźle. Peter odnalazł się w normalnym życiu, Ben też jakoś sobie radzi. Przebudzenie mocy w nastolatku staje się jednak początkiem nowych problemów, które mogą pchnąć młodego Parkera na szaloną i niebezpieczną ścieżkę…

Spider-Man, J.J. Abrams, Henry Abrams

Star Warsy J.J. Abramsa były tworzone metodą kopiuj-wklej i taki też jest jego Spider-Man. A właściwie alternatywna wersja Spider-Mana, w którego przyszłość wkraczamy z tym zeszytem. Abrams, a właściwie Abramsowie, kopiują tu wszystko, co znane jest z serii: od śmierci bliskiej osoby, która popycha nastolatka do działania, przez poszczególne sceny, na wątkach skończywszy. Nic, co znajdziecie w tym zeszycie nie jest świeże, a co więcej jest w tym sporo kiczu (główni źli tej mini-serii to jakaś porażka, niestety – to ma być jakiś generał Grievous czy jak?).

Najbardziej boli jednak kopiowanie wszystkiego, co już było. Sam motyw, by dla młodego Spider-Mana znaleźć taki ekwiwalent wujka Bena świetnie wykorzystał Bendis w pierwszych zeszytach przygód Milesa Moralesa. Tu uczynienie kimś takim MJ okazuje się odartym z emocji niewypałem. Ale jeszcze mocniej w oczy rzuca się splagiatowanie Spider-Girl. Tam Peter stracił rękę, a w jego nastoletniej córce przebudziły się moce itd., itd., itd. Brakuje tylko, żeby w tej prostej, jak konstrukcja cepa opowieści Abramasowie jeszcze się pogubili. W każdym razie – spokojnie. Przed nami jeszcze parę zeszytów, więc wszystko może się zdarzyć.

Plus całości jest taki, że rysunki są całkiem niezłe, ale i na tym polu nikomu nie chciało się popisywać. Autorka doszła do wniosku, że nie ma się co męczyć i ja się jej wcale nie dziwię. Jeśli więc i Wy męczyć się nie chcecie, darujcie sobie tę opowieść. Abrams udowodnił, że nie potrafi nic zrobić bez kopiowania pomysłów innych i to nie raz, i tu tylko potwierdził ten fakt. Szkoda. Nawet fani serii nie będą zachwyceni.


Autor: WKP

6
Dodaj komentarz

1 Wątki/tematy skomentowane
5 Odpowiedzi w temacie
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najgorętszy komentarz
1 Komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pati

Czy fani Spider-Mana kupią ów komiks?…

Pank

Po takiej recenzji za wiele osób nie zechce tego czytać.

Hafiz

Miejmy nadzieję, że tak nie będzie.

H.B 45

Jest takie powiedzenie. A brzmi ono. Nadzieja umiera ostatnia.

Maurycy

Jest słaba recenzja a ja mimo to kupię ów komiks.

Fabio

Sugerowanie się czyimiś opiniami nie popłaca.

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
X-Men, Dark Phoenix
„Dark Phoenix” – Szczery zwiastun dostępny!

Od połowy sierpnia wiemy, że Dark Phoenix zgarnął tytuł najgorzej zarabiającego filmu z serii X-Men, a przy okazji jest on zasadniczo najgorzej zarabiającym

Zamknij