„Amazing Spider-Man: Spisek Kameleona” (Tom 14) – Recenzja
Amazing Spider-Man: Spisek Kameleona (Tom 14)
Amazing Spider-Man: Spisek Kameleona z cyklu Marvel Fresh to takie małe arcydzieło scenopisarstwa. Małe dlatego, że to niezbyt długi tom, wyraźnie najkrótsza z komiksowych historii, które do tej pory miałem okazję tu opisać. Już jego okładka wygląda zachęcająco, można by spędzić nie mało czasu wpatrując się w nią i rozmyślając nad tym, jak wielki i przerażający potencjał ma postać tytułowego Kameleona… Ale nie musicie nad tym rozmyślać. Po przewróceniu okładki i zajrzeniu na karty komiksu, znajdziecie potwierdzenie tego potencjału.
Spencer, Bagley, Carlos, Ferreira, Gomez. Pięć nazwisk do zapamiętania, albowiem mówimy tutaj o autorach omawianego dziś komiksu. Każdy z nich wykonał naprawdę świetną robotę. Mamy tutaj do czynienia z wręcz wybitnym żonglowaniem wątkami i postaciami, których znajdziecie w tym tomie całe mnóstwo. Każdy z zawartych tu wątków wciągnął mnie błyskawicznie, do każdego chciałem wracać. Niemal od początku do końca historii napięcie sięga zenitu. Wiele scen sprawia wrażenie, jakby już za moment miało nastąpić wielkie rozwiązanie, po czym okazuje się, że doświadczamy jedynie jeszcze większej podbudowy napięcia, po czym przechodzimy do innego wątku, który wywołuje podobne odczucia. Sprawia to, że naprawdę ciężko się od omawianego dziś tomu oderwać.
Przechodząc do konkretnych postaci i motywów, największe wrażenie zrobiło na mnie starcie charakterów Teresy Parker oraz tytułowego Kameleona. Na pierwszy plan rzecz jasna wychodzą tutaj psychologia wpływu, manipulacja oraz kluczowa dla każdego z nas tożsamość, umiejętność odpowiedzenia sobie na pytanie „Kim jesteś?”. Do wyróżnienia również nasz ukochany pajączek oraz kompletny chaos panujący w jego życiu. Peterowi nigdy się nie nudzi, zawsze ma coś pilnego do zrobienia, przez co o wielu rzeczach dowiaduje się jako ostatni i regularnie staje przed wyzwaniem zareagowania na sytuację w ostatniej chwili. Warto również wspomnieć o tym, że w Amazing Spider-Man: Spisek Kameleona pojawia się wiele drobnych wątków, na których rozwiązanie będziemy musieli poczekać do kolejnych tomów.
Czy mam jakieś „ale”? Nie, nie tym razem. Może ewentualnie fakt, że w trakcie czytania omówionego powyżej komiksu, który wydawca wycenił na 59.99 zł, musiałem zrobić sobie przerwę ze względu na inne obowiązki. Skupienie się wtedy na czymś innym było naprawdę ciężkie… Coś czuję, że rzucę się na nadchodzący tom Złowieszcza Wojna kiedy tylko nadarzy się okazja.
Autor: JJ

Egzemplarz recenzencki otrzymaliśmy dzięki uprzejmości Egmont Polska. Jeśli recenzja przekonała Was do zakupu – opisywany tom/serię możecie nabyć tutaj.




