„Doctor Doom & Rocket Raccoon” #1 (2025) – Recenzja
Doctor Doom & Rocket Raccoon #1 (2025)
Good Doom
Straczynski wziął się za napisanie nowego komiksu. Tytuł Doctor Doom & Rocket Raccoon nie brzmi zachęcająco, ale środek jest dobry. Co prawda po tym gościu spodziewać się można było czegoś o wiele mocniejszego i jeszcze lepszego, ale nadal jest bardzo, bardzo przyjemnie.
JMS UNITES UNLIKELY DUOS FROM ALL ACROSS THE MARVEL UNIVERSE! J. Michael Straczynski brings his incredible character work to beloved Marvel characters great and small in a series of exciting one-shots! First up: Doctor Doom and Rocket, drawn by the inimitable Will Robson! Doctor Doom does the one thing he never wants to do: ask for a favor! What awaits Rocket in Latveria? Mischief, miscommunication and an emotional journey across space and time in the Mighty Marvel Way!
Zacznę od tego, co mi tu nie do końca podeszło. A mianowicie pewnego braku wyważenia, bo czasem jest to mocno poważne, czasem intensywnie komediowo… Wiadomo, Straczynski umie to połączyć, pamiętamy jego Spider-Mana, ale tym razem przejścia są dość grubymi szyte nićmi i czasem nie przekonuje to do końca. Może miał za mało miejsca? Może nie czuje tak tych postaci?
Ale cała reszta jest świetna. Klimat, akcja, szaleństwo, dobre tempo, przyjemna treść, pełna wydarzeń wciśniętych w ramy historii o podróży. Jest efektownie, jest efekciarsko, jest przyjemnie i bardzo dobrze graficznie. Warto sięgnąć.
Autor: WKP





