Kendrick Lamar chce zagrać złoczyńcę w sequelu „Black Panthera”
Po tym, jak Black Panther osiągnął duży sukces, zewsząd zaczęły się pojawiać spekulacje dotyczące ewentualnego sequela filmu.
Okazuje się też, że jest już jedna osoba, która bardzo chętnie wcieliłaby się w postać czarnego charakteru, z którym T’Challa miałby się w swoim drugim solowym filmie zmierzyć. Tą osobą jest znany raper, twórca soundtracku do Black Panthera, Kendrick Lamar.
Lamar wypowiedział się na ten temat podczas wywiadu, którego udzielał BBC Radio One. Został zapytany, czy chciałby wziąć udział przy produkcji ewentualnego sequela filmu:
Bardzo podobała mi się postać Killmongera, dlatego, że był on złoczyńcą z prawdziwą motywacją. Był czarnym charakterem, ale był kochany i niezrozumiany. Więc gdybym mógł, z pewnością zagrałbym Killmongera.
Jako że w roli Killmongera jest już obsadzony Michael B. Jordan, należałoby jednak poszukać innych złoczyńców, w których mógłby się wcielić raper.
Postacie, które również są związane z historią Wakandy i mogłyby rozwinąć wątek związany z tym fascynującym miejscem to Killjoy i Achebe.
Pierwszy z nich zdecydowanie bardziej pasowałby do Lamara, ponieważ ta postać jest raczej typem pomocnika głównego złego – i zabójcą, który kiedyś został wysłany przez władcę sąsiada Wakandy, Kanaana, aby zabić T’Challę. Jest on nieco podobny do Killmongera, również jest chytry i przebiegły, więc prawie wszystkie pola na liście życzeń Lamara się zgadzają. Achebe jest również świetną postacią, ale jako polityczny i wojskowy manipulator, prawdopodobnie wymagałby od aktora o wiele więcej charyzmy i doświadczenia, aby odpowiednio się rozwinął.
Myślicie, że raper podołałby takiej roli?
Źródło: ComicBook


Lamar to świetny muzyk/raper jeden z najlepszych w Stanach jak nie najlepszy, ale wątpię by podołał jako aktor.