“Kick-Ass #2 + Hit-Girl” – Recenzja

Kick-Ass #2
How many people wanna kick some ass?

Tak jakieś piętnaście wiosen temu śpiewał przeciętny band Stroke 9, ale słowa te idealnie nadają się do podsumowania nie tylko drugiego tomu, ale całej trzy tomowej serii Kick-Ass. Dave Lizewski bowiem, bohater tej serii, chętnie kopie dupy. Tym złym oczywiście, ale i ci źli kopią dupę jemu – w końcu kto powiedział, że heros zawsze musi wygrywać?

Kick-Ass

I would, if I could

Niniejszy, pogrubiony tom otwiera pięć zeszytów, które w oryginale wyszły jako mini-seria Hit-Girl i pokazuje nam bezpośrednie wydarzenia poprzedzające akcję pierwszego Kick-Assa. Dave żyje sobie przyjemnie życiem superbohatera, Mindy po powrocie do matki stara się pogodzić losy morderczyni i nastolatki. Ona zaczyna szkolenie Dave’a, on uczy ją, jak być zwyczajną, dwunastoletnią dziewczyną. Razem zamierzają wykończyć resztę gangsterów. Ale, i wątek ten rozwija siedmiozeszytowy Kick-Ass #2, również Red Mist szykuje swoją wendettę, a celem są nasi, dobrzy, bohaterowie. Finalny efekt? Terroryzm, masa bezsensownych ofiar i morze krwi rozlane przez obie strony…

But I’m really just a sensitive artist

To, co jest siłą tej serii to prawda. Przerysowana, satyryczna, wyolbrzymiona do granic możliwości, ale jednak prawda. Millar, pisałem to nie raz i pisać nie raz jeszcze będę, jak przed nim Miller i Moore, zdecydował się na dekonstrukcję bohaterów. Postanowił pokazać co by było, gdyby rzeczywiście istnieli i walczyli ze zbrodnią. Jakie byłyby tego konsekwencje tak zdrowotne, jak i prawne. I jak wyglądałoby codzienne życie takich domorosłych herosów, których wychowały komiksy. I owszem, robi to brutalnie i ostro, wulgarnie i z przemocą ukazaną dosadniej niż u Tarantino nawet, ale czy to odbiera realizmu? Ani trochę.

Po co więc ta cała krew? Po co okrutne, nieludzkie sceny? Po co dwunastoletnia morderczyni? Po pierwsze dla szoku, bo przez szok łatwiej coś pokazać. Łatwiej i skuteczniej zapaść w pamięć czytelnika swoim przesłaniem. Po drugie – jako opozycja dla ugrzecznionych komiksów głównego nurtu. Jako uzupełnienie tego, czego nie pokażą owe mainstreamowe zeszyty. I po trzecie, z tego powodu, z jakiego tworzy się filmy gore czy ostrą muzykę – dla pobudzenia pierwotnych emocji i lęków. A że pobudza przy tym także intelektualnie i jest komiksem o komiksach, o fanach tego medium i medium samym w sobie, wartość jest dużo wyższa.

Kick-Ass

Co jednak dziwne, choć w odróżnieniu od jedynki, autorzy dostali tu wolną rękę, komiks wyszedł mniej brutalnie. I zarazem nieco słabiej od tomu pierwszego. Głównie w Hit-Girl, której akcja, choć mocna i świetna, jakby traci impet. Kick-Ass #2 nadrabia ten zastój, nie mniej tym razem jest to album bardzo dobry na granicy z rewelacją, ocierający się o geniusz jak jego poprzednik. I na szczęście nie jest tak optymistyczny, jak tom 3.

Aż dziw bierze, że rzecz tak przesyconą przemocą i okrucieństwem stworzył przesympatyczny, miły i ciepły Irlandczyk. Zupełnie, jakby komiksy stanowiły dla niego pole do wyżycia się i dania ujścia swoim głęboko skrywanym fantazjom.

Graficznie to rzecz równie rewelacyjna co scenariuszowo. John Romita Jr., niesłusznie wciąż mający kompleksy wobec ojca, autora kultowego i uwielbianego, rysuje absolutnie wspaniale. Oryginalnie i zarazem tak realistycznie i nierealnie, jak to tylko dało się pogodzić. Ba! Już dawno przeskoczył pracę swojego rodzica, choć zdarzają mu się i słabsze momenty. Zarazem jednak te słabsze momenty (przedostatni rozdział) to wina kolorysty, który zastąpił stałego na tym miejscu artystę. Wyszło niechlujnie, ale na szczęście jedynie na kilku stronach. Cała reszta kolorystycznie to kawał rewelacyjnej roboty, doskonale współgrającej z całą resztą.

Kick-Ass

Zostaje jednak jeszcze kwestia wydania. Twarda oprawa, dobry kredowy papier i… Właśnie, cena to 99 zł, powinno być więc perfekcyjnie, a tymczasem kilka stron w moim egzemplarzu zostało wydrukowanych wyblakłe, a jedna wygląda gorzej niż za czasów TM-Semic, które różne ****** (cenzura)  robiło z drukiem. Szkoda, bo takie rzeczy zdarzać się nie powinny.

Mimo wszystko to jednak komiks rewelacja, dzieło absolutnie must-read dla fanów tego medium. Dzieło dla dorosłych, którzy wiedzą, że mitem jest szufladkowanie obrazkowej rozrywki pod szyldem „dla dzieci” i że w niczym nie ustępuje ona filmom i książkom. Dlatego polecam mimo drobnych wpadek (tłumacz też kilka błędów popełnił, choćby przekładając Justice Forever  jako Krąg Sprawiedliwości) i zachęcam do poznania tak tego, jak i wszystkich innych komiksów napisanych przez Millara, bo to najlepszy obecnie scenarzysta pracujący dla wielkich wydawnictw, jak Marvel (który, nomen omen, poprzez swoją firmę-córkę Icon, Kick-Ass wydał) czy DC.


Autor: WKP

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Annette Bening
Annette Bening dołącza do obsady “Captain Marvel”

Obsada "Captain Marvel" powiększa się! Aktorską ekipę zasili Annette Bening - podobno zagra matkę głównej bohaterki! Czterokrotnie nominowana do Oscara,

Zamknij