“Ravencroft #1” (2020) – Recenzja

Ravencroft #1 (2020)

Historia Instytutu Ravencroft wciąż jest rozbudowywana. Świeżo po odbudowaniu placówka dla obłąkanych wydaje się być w świetnej formie. W dodatku ponownie oddano ją do użytku. Mimo tego, co zostało ukazane w poprzednich one-shotach z serii Ruins of Ravencroft, obiekt prosperuje bardzo dobrze, jednakże pewna (tajna) organizacja ma go na oku. Jednym z jej agentów okazuje się być Misty Knight, która podejrzliwie przygląda się całej akcji przywrócenia obiektu do stanu dawnej świetności, mając świadomość, co zrobił tutaj czerwony symbiont w trakcie eventu  Absolute Carnage.

Ravencroft

Ravencroft to seria, której gorąco oczekiwałam. Część tajemnic związanych z instytutem została rozwiązana właśnie na łamach tego mini-eventu. Na wstępie Frank Tieri ujawnił nam ciekawą (a przy tym długą) historię obiektu w one-shotach z Carnagem, Sabretoothem i Drakulą. Opowieść jest spleciona z amerykańską historią i pobudza wyobraźnię tak, jak opowieści Lovecraft czy opowieść o Frankensteinie. Tym razem omówimy jedną z pięciu głównych serii, w której Ravencroft zostaje oddany do użytku zaraz po renowacji. W jego wnętrzu czają się potwory i superzłoczyńcy, co po raz kolejny okazuje się być sporym problem dla bohaterów Marvela.

Artysta Angel Unzueta wykonuje świetną robotę, odkrywając zimne i dziwne miejsce. Szpital jest zbudowany w klasycznym stylu, jednak nosi oznaki nowoczesności, dzięki przebudowie dokonanej przez Kingpina. John Jameson to kolejna kluczowa postać, która szybko ujawnia się jako wątpliwa partia, mimo tego, że jest on zaangażowany w prowadzenie tego miejsca. Ta seria jest bezpośrednim kontynuatorem wydarzeń z wspomnianego eventu Absolute Carnage, który ukazał Jamesona zniewolonego przez Carnage’a i zmienionego w czerwonego żołnierza, a także Normana Osborna, który również został przekształcony w marionetkę czerwonego kostiumu. Biorąc pod uwagę głębokie wyczerpanie emocjonalne, którym zostali poddani, obie postacie w inny sposób uwalniają się od wpływu Carnage’a –  John zastanawia i żałuje swoich  czynów, a Norman wydaje się czuć lepiej niż kiedykolwiek.

Zeszyt jest dość ekonomiczny w czasie. Przedstawia bohaterów oraz kilka różnych scenerii, które prawdopodobnie zbadamy dalej, a następnie wskazuje pewne niebezpieczeństwa, czyhające na bohaterów. Całość jest zaprezentowana tak, aby nie pominąć zimnej i dziwnej natury Ravencroftu. Mimo tego, że obiekt jest stary, nowe wykończenie tego miejsca pasuje do przerażenia i rozpaczy, jakie przenikają tomik (dzięki czerni na krawędziach paneli).

W czasie lektury brakowało mi chyba tylko historycznych fragmentów z retrospekcjami. W tym numerze nie ma wielu zaskoczeń, zaś akcja ogranicza się do jednej kłótni, która wcale nie stanowi dużego zagrożenia i w zasadzie nie prowadzi do czegokolwiek konkretnego. Pozostawiło to we mnie niedosyt, choć przedstawiono tu głównych antagonistów. Myślę, że ten zeszyt potrzebował czegoś więcej. Czegoś jak… potwór lub ekscytujący, a zarazem mroczny sekret jednego z bohaterów. Zamiast tego dostajemy coś w rodzaju przeciętnego romansu.

Jestem ciekawa, co Tieri i Unzueta zrobią z tym cyklem, choć waham się nazywać go obowiązkową lekturą. Tak czy siak, uważam, że wprowadzenie jest jest w tym przypadku poprawne, aczkolwiek czekam na rozwinięcie całej sytuacji.


Autorka: Lynn

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Diziti

Intrygująca fabuła i komiks…

1
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Captain Marvel
Najwyższa Inteligencja z “Captain Marvel” miała wyglądać zupełnie inaczej

Jedna z wyciętych z filmu Captain Marvel scen udowadnia, że Najwyższa Inteligencja mogła pojawić się w swojej komiksowej postaci. Film

Zamknij