[SPOILERY] Twórcy “WandaVision” o szczegółach produkcyjnych, castingowych i przyszłości bohaterów

Twórcy serialu WandaVision wypowiedzieli się w wywiadzie na temat pewnych szczegółów produkcyjnych, wyborów castingowych i przyszłości bohaterów.

Serial WandaVision został już wyemitowany w całości, więc nadszedł czas na całe mnóstwo rozmów z jego twórcami, którzy wreszcie mogą wypowiedzieć się na temat motywów i wątków fabularnych, które przed premierą były skrzętnie ukrywane przed światem, a także na temat samego procesu produkcyjnego. Ten drugi aspekt jest oczywiście intrygujący głównie ze względu na fakt, że powstawanie serialu zostało zakłócone przez pandemię. W artykule znajdziecie wypowiedzi reżysera Matta Shakmana, scenarzystki Jac Schaeffer, a także kilka zdań od Benedicta Cumberbatcha. Jeśli nie widzieliście jeszcze serialu w całości, lepiej zrezygnujcie z czytania tego tekstu dalej, ponieważ część wypowiedzi dotyczy fabuły ostatnich odcinków, a także samego finału, a zatem może zawierać spoilery.


O wpływie pandemii na prace na planie zdjęciowym

W wywiadzie udzielonym portalowi ComicBook, Matt Shakman podzielił się tym, jak mocno pandemia wpłynęła na powstawanie serialu WandaVision. Z jego wypowiedzi można dowiedzieć się, że prace na planie zdjęciowym musiały zostać wstrzymane na kilka miesięcy, przez co cały proces produkcyjny musiał zostać zorganizowany w zupełnie inny sposób niż odbywa się to zazwyczaj. Na szczęście zdjęcia musiały zostać przerwane w momencie, w którym ekipa filmowa i tak miała w planach przenosiny do zupełnie innej lokalizacji, więc nie był to dla twórców aż tak ogromny cios.

Oto pełna wypowiedź reżysera na ten temat:

Nakręciliśmy dwie trzecie serialu w Atlancie, a jedną trzecią w Los Angeles. Trzecia część zdjęć w Los Angeles odbyła się już podczas pandemii. Od początku planowaliśmy, że dwie trzecie to Atlanta, jedna trzecia LA. Tak więc, o ile można tak powiedzieć, wszystko zaczęło się w fortunnym dla nas momencie, ponieważ pandemia rozpoczęła się, gdy skończyliśmy już prace w Atlancie i przenieśliśmy się z powrotem do LA, a kiedy musieliśmy przerwać produkcję, dopiero zaczynaliśmy się przygotowywać do zdjęć w Los Angeles. Jeśli więc moglibyśmy wybrać czas, w którym proces zostanie przerwany, to był to właściwie najlepszy możliwy moment.

Nie byliśmy w trakcie zdjęć. W tamtym momencie, dzięki Marvelowi, Disneyowi oraz niesamowitym inżynierom, w ciągu tygodnia lub dwóch pozwolono nam na montaż na odległość i dość szybko weszliśmy w postprodukcję, czyli wykończenie efektów wizualnych, prace ze Skywalkerem nad miksowaniem, prace z Christophe’m Beckiem nad ścieżką dźwiękową.

To było bardzo schizofreniczne dla mnie jako reżysera, ponieważ zwykle projekt wykonuje się w sposób bardzo liniowy. Proces zaczyna się od nakreślania scenariuszy, tworzenia scenariusza i castingu, przez całą produkcję, a następnie postprodukcję, zakończenie i gotowe. Tym razem wykonywałem wszystkie te kroki w tym samym czasie, co było naprawdę dziwne, bo musiałem przejść od postprodukcji i montażu do tworzenia storyboardów i planowania, gdzie zamierzamy kręcić, ale ostatecznie było dobrze, ponieważ gdybyśmy tego wszystkiego nie zrobili, z pewnością nie moglibyśmy przygotować serialu tak szybko, jak to zrobiliśmy Kiedy mogliśmy wrócić na plan jesienią, mieliśmy bardzo mało czasu, tylko kilka miesięcy, aby dokończyć całość i umieścić ją na Disney +.

Reżyser dodał także nieco na temat tego, jak wyglądała praca już po powrocie na plan w nowej rzeczywistości:

Musieliśmy czekać na powrót kilka miesięcy, ponieważ nie ustalono jeszcze, jakie będą protokoły bezpieczeństwa. Chcieliśmy mieć pewność, że wszyscy są bezpieczni i minęły miesiące, zanim mogliśmy dowiedzieć się, jak praca na planie będzie wyglądać w przypadku COVID. Byliśmy jednymi z pierwszych, którzy wrócili do pracy i nie mieliśmy żadnych incydentów, było bardzo bezpiecznie i wszyscy radzili sobie bardzo dobrze, ale na pewno było to zupełnie inne środowisko. I muszę powiedzieć, że byłem naprawdę wdzięczny za te dwie trzecie zdjęć, które zrobiliśmy w Atlancie.

Stworzyliśmy naprawdę silną więź jako ekipa produkcyjna i obsada. Wszyscy dobrze się dogadywali, było między nami dużo zaufania i robiliśmy wszystko krok po kroku, więc w pewnym sensie wszyscy wiedzieli, jaki był ton i styl.

Naprawdę trudno jest reżyserować komedię, gdy masz na sobie maskę i przyłbicę (…), ponieważ myślę, że większość komunikacji między aktorem a reżyserem jest niewerbalna. Jeśli aktorzy widzą moją twarz, to moje ruchy, gesty i ton są dodatkiem do tego, co przekazuję słownie.

Shakman zdradził również, że opóźnienia spowodowane pandemią przyczyniły się do zmiany sposobu wydawania serialu. Początkowo twórcy planowali bowiem, że trzy pierwsze odcinki zostaną wypuszczone jednocześnie, natomiast ostatecznie najpierw opublikowano jedynie pierwsze dwa odcinki, a trzeci zaprezentowano tydzień później:

Pierwotnie chcieliśmy opublikować trzy [odcinki]. Zawsze planowaliśmy wypuścić pierwsze trzy i wysłaliśmy pierwsze trzy do recenzji dla prasy, ale z powodu pandemii nie mieliśmy czasu na dokończenie tych odcinków. Nie mogliśmy więc wypuścić trzech pierwszego dnia i ukończyć finału. Ten tydzień zabrałby nam cenny czas, którego wtedy bardzo potrzebowaliśmy.


Czy przerwa wpłynęła na scenariusz?

O wpływ przerwy na proces twórczy zapytano także główną scenarzystkę serialu, Jacqueline Schaeffer, która również przyznała, że ta kilkumiesięczna pauza przydarzyła się ekipie tworzącej serial w najlepszym możliwym momencie, ponieważ pozwoliła jej na wprowadzenie pewnych poprawek. Oto pełna wypowiedź Schaeffer na ten temat:

Tak, więc wyszło to na naszą korzyść, ponieważ większość tego, co musieliśmy nakręcić, to finałowy odcinek, a finał był odcinkiem, który zmienił się najbardziej w trakcie tworzenia projektu. Dało nam to więc czas na cofnięcie się, ponowną ocenę i bycie bardziej ekonomicznym. Sprawiło to, że pewne wątki są trochę lepsze i zwarte. W szczególności w przypadku Agathy dało to możliwość dokładniejszego przeanalizowania tego, skąd pochodzi i wielu elementów logiki jej działania.

Myślę, że to w czasie pisania już w trakcie COVID doszłam do tego, w jak patowej sytuacji tkwi Wanda, bo ​​jeśli zakończy anomalię, straci Visiona i dzieci, a jeśli utrzyma ją, nadal będzie dręczyć te niewinne osoby postronne. To wydaje się tak oczywiste. Coś w stylu: „Czy nie wiedzieliśmy tego już od początku?” Ale ta przestrzeń dała mi możliwość podkreślenia tego w sposób, który był bardziej intuicyjny dla tego utworu i był po prostu szybszy, lepszy i mocniejszy. Więc ta część naprawdę mi pomogła.

Na pytanie czy jakiś wątek został dodany, usunięty lub skrócony ze względu na przerwę, scenarzystka odpowiedziała:

Tak, jak powiedziałam, z powodu opóźnienia było dużo czasu na dopracowanie logiki finału, ale sekwencja pożegnalna z układaniem dzieci do snu i pożegnaniem w salonie została nakręcona przed pandemią. To było kręcone na planie inspirowanym Modern Family, czyli z odcinka siódmego, a te sceny zostały napisane na bardzo wczesnym etapie. Tak więc, podczas gdy finał nieco się przesunął, to jednak pozostały nam do dokończenia głównie sceny akcji i te jego główne elementy. Ale emocje związane z tym i serce tego odcinka istniały już na bardzo wczesnym etapie procesu.

(…) Z mojej perspektywy nie wprowadziliśmy wielkich zmian fabularnych. (…) Matt [Shakman] wprowadził swoje zmiany w sekwencji z mieszkańcami miasta, która początkowo była trochę bardziej podobna do ataku zombie. Ostatecznie przełożyliśmy ich emocje na ich słowa i zaprezentowaliśmy atak słowny mieszkańców na Wandę. Myślę, że skończyło się tak samo dobrze, ponieważ nasi aktorzy są naprawdę wspaniali i wydźwięk całej sceny jest bardzo przygnębiający.

Sam Shakman dodał też na temat coś od siebie i na pytanie o sceny dodane i usunięte odpowiedział:

Tak i nie. To znaczy, naprawdę ciężko pracowaliśmy nad finałem przed lockdownem. Ponownie go rozkładaliśmy i składaliśmy z powrotem. W miarę jak go przebudowywaliśmy, wiele scen zmieniało się z dnia na dzień. (…) Więc mieliśmy więcej czasu na zmodyfikowanie niektórych elementów finału z powodu pandemii, ale i tak ten proces trwał już wcześniej. Więc pandemia czy nie, myślę, że w pewnym sensie skończylibyśmy w tym samym miejscu.

Było kilka rzeczy, które ostatecznie wycięliśmy, niektóre sceny, które w końcu dodaliśmy, co jest normalne w procesie tworzenia w Marvelu, gdzie montuje się materiał, pokazuje go dalej, widzi się, jak wszystko działa, a potem wykonuje się trochę dokrętek. Skończyło się więc na tym, że włożyliśmy trochę tych dodatkowych zdjęć do części prac, które odbywały się w LA.


Czy w planach był powrót Aarona Taylora-Johnsona do roli Pietro?

Na to pytanie w następujący sposób odpowiedział reżyser Matt Shakman:

Tak, to znaczy, na pewno były rozmowy o sprowadzeniu Aarona Taylora-Johnsona z powrotem na początku i myślę, że Kevin [Feige] mówił o tym publicznie. Ale zostało to wykluczone dość wcześnie i ustaliliśmy, że mamy już Visiona z powrotem, więc Agatha wprowadza Pietro, fałszywego Pietro, do tego świata, aby rozwinąć swój plan. A więc ta zamiana aktorów grających Pietro działała na naszym poziomie meta, ale miało to również sens tematyczny, bo w serialu skupialiśmy się na żalu, czyli tym, że żałoba przesłania twój osąd i przez nią jesteś gotów uwierzyć w rzeczy, w które normalnie byś nie uwierzył. Żyjesz w tej fantazji: „Jeśli to jest mój brat, nawet jeśli nie wiem lub nie czuję, że to mój brat, jestem gotowa to zaakceptować, ponieważ tak bardzo za nim tęsknię”.

Działało to na tak wielu różnych poziomach, że ostatecznie jestem zadowolony z podjętej decyzji. Wiem, że niektórzy fani Quicksilvera są tym rozczarowani, ale cóż…


O Darkholdzie i Agents of S.H.I.E.L.D.

Jac Schaefer została zapytana także o to, czy w momencie, gdy twórcy postanowili wprowadzić do swojej produkcji tak znany artefakt jak Darkhold, brali pod uwagę fakt, iż pojawił się on już wcześniej w serialu Agents of S.H.I.E.L.D. i czy na planie dyskutowano na ten temat. Scenarzystka stanowczo powiedziała jednak, że nie wspominano o tym w ogóle. Potwierdza to zatem po raz kolejny, że fanowskie teorie, które zakładają, że Agents of S.H.I.E.L.D. jest częścią MCU, nie są zgodne z prawdą.


O szybkim dorastaniu Billy’ego i Tommy’ego

Dzieci Wandy i Visiona, Billy i Tommy, zdążyły wyrosnąć zdecydowanie bardzo szybko. Od dawna spekulowano, że jeśli te dwie postaci pojawią się w jakiejś produkcji Marvel Studios, to zapewne prędzej czy później staną się częścią grupy Young Avengers już jako Wiccan i Speed. Część fanów zastanawia się zatem, dlaczego twórcy postanowili, aby Billy i Tommy pozostali dość małymi chłopcami, a nie dorośli do wieku nastoletniego?

Na ten temat w wywiadzie dla ET wypowiedział się reżyser Matt Shakman, który sam w dzieciństwie pracował jako aktor:

Nie, chcieliśmy zachować ich w tym wieku. Wanda najwyraźniej przegapiła pierwsze 10 lat ich życia, które minęły naprawdę szybko, więc nie chcieliśmy pozbawiać jej jeszcze większej ilości czasu z nimi.

Reżyser podkreślił także, że chciał dać możliwość zaprezentowania się dziecięcym aktorom – Julianowi Hilliardowi (Billy) i Jettowi Klyne’owi (Tommy):

Gdy ich poznaliśmy, mieliśmy tak mało czasu na ekranie z 10-letnim Billy’m i Tommy’m, że chcieliśmy wykorzystać pozostały nam czas, aby poznać ich naprawdę dobrze jako ludzi. Jest w nich tyle niewinności. Myślę, że gdyby jeszcze raz się zestarzeli, byłoby to niesprawiedliwe wobec tych aktorów i tych postaci.

Jestem w stosunku do nich bardzo empatyczny, bo przeszedłem przez to doświadczenie – wiem, jak to jest – więc staram się, aby praca na planie dla nich tak zabawna i komfortowa, jak to tylko możliwe. Pamiętam, jak czułem się wokół reżyserów, których podziwiałem i jaką atmosferę tworzyli, gdy byłem dzieckiem i teraz chcę spróbować stworzyć podobną atmosferę dla nich.


O co chodzi z tymi reklamami? I kim są aktorzy, którzy w nich grali?

Jak się okazuje, Wanda uczyniła życie w anomalii serialem z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też nie zabrakło w nim przerw na reklamy. Te krótkie przerywniki były źródłem wielu fanowskich teorii i niejednokrotnie zastanawiały nas lub niepokoiły podczas seansu. Kim jednak byli występujący w nich aktorzy? Na to pytanie odpowiedział reżyser Matt Shakman:

Wanda dała role prawie każdemu w Westview. Ta dwójka aktorów czy też mieszkańców miasta, których wybraliśmy do gry w reklamach, miała być taka sama jak wszystko inne – zmieniali się oni w zależności od czasu, w jakim odgrywany był odcinek, tak samo jak samochód Wandy to czerwony Buick, który zmienia się w czasie. Wanda obsadziła tych dwoje jako aktorów reklamowych, którzy pojawiają się w każdym odcinku i są częścią audycji.

Reklamy miały też być ekspresją podświadomości Wandy. Dodaje ona do tych reklam coś, co jest wskazówką do niektórych z większych tematów w serialu.

Nieco na temat reklam dodała też showrunnerka i scenarzystka Jac Schaeffer:

Reklamy były częścią naszego sposobu opowiadania tej historii już w bardzo wczesnej fazie pisania i tworzenie ich było dla nas świetną zabawą. [Dla] zwykłego fana Marvela, czuję, że reklamy są w ten sposób bardzo przystępne, ale ponieważ są tak wierne epoce, dla pozostałych – dla każdego, kto nie wie nic o Marvelu – po prostu mogą istnieć jako urozmaicenie opowieści. Ale tak, są ważne.


Czy Biały Vision to ten sam Vision, którego znamy?

Przyszłość Białego Visiona z pewnością interesuje wielu fanów. Jednym z głównych pytań, które pojawiają się w dyskusjach na jego temat dotyczą tego, czy skoro Biały Vision posiada wspomnienia Visiona, to to właściwie ten sam Vision? No i co się z nim stanie? Czy kiedyś wróci? Zapytano o to scenarzystkę Jac Schaefer, która powiedziała, że Biały Vision to zupełnie nowa postać:

Sposób, w jaki do tego podeszliśmy, jest taki, że on nie jest tym Visionem, którego pokochała Wanda. Ma jego dane, ale to nie jest jej facet. To nie jest ojciec jej dzieci. To nie jest mężczyzna, z którym była w świecie sitcomów. (…) Nie wiem, dokąd pójdą bohaterowie, a w świecie superbohaterów podoba mi się, że powstaje wiele historii, które kończą się na etapie: „Cóż, to może trwać dalej”.  Pożegnanie Wandy z Visionem, którego kochała, to całkowite pożegnanie. To kropka w tym zdaniu.


O procesie tworzenia postaci Agathy

Jac Schaeffer poruszyła także temat całego procesu twórczego dotyczącego postaci Agnes/Agathy Harkness. Z wypowiedzi scenarzystki wynika, że za historią Agathy przedstawioną w serialu kryje się coś więcej, jednak nie mogło to przysłonić opowieści o Wandzie i jej traumie. Dlatego też dość jasnym jest, że Agatha powróci i będzie rozwijana w przyszłych produkcjach Marvela.

Dużo się rozmawiało na ten temat. Bardzo trudno jest pisać superzłoczyńców w jakiejkolwiek produkcji Marvela, ponieważ jako twórca chcesz, aby historia i motywacje postaci zostały w pełni zrealizowane. Moim zdaniem sekret polega na tym, że trzeba się z nimi identyfikować. Jeśli potrafisz zrozumieć ich punkt widzenia, współczujesz im, a wtedy historia staje się bardziej złożona i jesteś w nią bardziej zaangażowany (…).

Mieliśmy różne pomysły, jak “Ona chce przejąć te moce, by przywrócić swoją matkę” – tego typu rzeczy. Oczywiście, rozważaliśmy to. Ale wszystko to wydawało nam się zbyt daleko idącą zmianą kierunku. Uznaliśmy więc, że wystarczające będzie, że ona podkrada moc od innych. Tym się zajmuje i dobrze jej to wychodzi. A Kathryn jest tak wspaniałą artystką, że jest jasne, że kryje się za tym coś więcej, ale to nie jest element tej konkretnej historii. To jest historia Wandy. Dlatego cieszę się, że nie postawiliśmy sobie super celu.

Jak już wspominaliśmy, komiksowa Agatha była raczej mentorką Wandy niż jej przeciwniczką. Dlatego też przez długi czas, podobnie jak wielu fanów, byliśmy przekonani, że ostatecznie Agatha nie będzie antagonistką serialu. Jak się okazuje, takie rozwiązanie rozważali również twórcy serialu, co przyznała sama Schaeffer:

Na wczesnych etapach działała bardziej jako mentorka, a potem, gdy weszliśmy do pokoju scenarzystów i zaczęliśmy na poważnie pisać odcinki, stało się jasne, że posiadanie antagonisty z prawdziwego zdarzenia naprawdę dobrze służyłoby strukturze serialu, więc [Agatha] coraz bardziej zmierzała w tym kierunku. Ale nie straciliśmy z oczu potencjału, że może być mentorką i nauczycielką, partnerką i powierniczką. Wszystko to nadal wpływało na wszystkie ich sceny. Ponadto, lubimy mówić, że istnieje wersja historii, w której Wanda i Agatha odchodzą razem w kierunku zachodzące słońca, wiesz? Mogliście to w pewnym sensie zobaczyć i myślę, że pomogło nam to, te odcienie szarości, napisać lepsze historie dla ich dwóch.


Czy Doktor Strange miał pojawić się w serialu?

Wielu widzów spekulowało, że prędzej czy później, w serialu WandaVision pojawi się Doktor Strange. Od dawna wiemy bowiem od samych twórców, że wydarzenia z serialu torują drogę do tego, co wydarzy się w filmie Doctor Strange in the Multiverse of Madness, w którym Elizabeth Olsen zagra Scarlet Witch. Jak się jednak okazało, Strange nie zagościł w serialu nawet na krótkie cameo i jak wynika z wypowiedzi grającego go aktora, Benedicta Cumberbacha, raczej nigdy nie było tego w planach.

Tak aktor wypowiedział się na ten temat w jednym z wywiadów:

Przepraszam, że was zawiodłem. Myślę, że to byłoby fajne; doprowadziłoby to do zaangażowania Lizzie w [Doctor Strange in the Multiverse of Madness], ale do diabła, to wszystko dopiero nadejdzie. Jesteśmy teraz w środku zdjęć; kręciliśmy już przed świętami Bożego Narodzenia i jest to bardzo ekscytujące.


Źródła: ComicBook/ComicBook/ComicBook/ComicBook/ComicBook

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Thor & Loki, Thor, Loki
“Thor & Loki: Double Trouble #1” (2021) – Recenzja

Thor & Loki: Double Trouble #1 (2021) Pomyłek ciąg dalszy... Komiks Spider-Man & Venom: Double Trouble był dla mnie pomyłką

Zamknij