„Superbohaterowie Marvela #4: Kapitan Ameryka – Wojna i Pamięć” – Recenzja

Kapitan Ameryka – Początki i powroty

Nie należę do fanów postaci Kapitana Ameryki. Filmy oczywiście lubię, podobnie jak wersję tej postaci w wykonaniu Marka Millara, jaka pojawiła się na łamach Ultimates, ale klasyczny Cap? Jego patetyczny patriotyzm jakoś do mnie nie przemawia. Są jednak takie albumy, które warto jest poznać niezależnie od swoich czytelniczych preferencji, a Wojna i Pamięć zdecydowanie do nich należy. To tu poznajemy bowiem rozbudowaną i ostateczną historię narodzin tej ikonicznej postaci, obserwujemy powrót jednego z jego największych wrogów, spotykamy plejadę marvelowskich bohaterów i patrzymy, jak Kapitan zostaje wystawiony jako kandydat na prezydenta. Brzmi obiecująco? I tak też jest, choć niestety nie brakuje tu także minusów.

Najpierw Baron Strucker porywa Fury’ego, potem okazuje się, że za wszystkim stał Machinesmith, a kiedy na horyzoncie pojawiają się kolejni wrogowie, na Kapitana Amerykę czeka wyzwanie, które nie tylko może kosztować go życie, ale przede wszystkim postawi w obliczu niezwykle ciężkich moralnie dylematów. To jednak dopiero początek tego, co go czeka. Cap zmierzyć się będzie musiał z wyborami prezydenckimi i swoją kandydaturą, raz na zawsze rozliczyć się z Baronem Bloodem, a także własną przeszłością. Okazuje się bowiem, że w jego głowie tkwią sprzeczne wspomnienia, a co za tym idzie, sam już nie wie, jaka była prawda o jego młodych latach i tym, co zaszło potem…

Duet Roger Stern i John Byrne, kiedy przejęli tworzenie przygód Kapitana Ameryki, stanęli przed wyzwaniami niewiele mniejszymi niż te, jakie stały się udziałem tytułowego bohatera. Seria, która swoimi korzeniami sięgała czasów wojny (a zarazem okresu, kiedy Marvel jeszcze nie istniał – Capa wydawało wówczas Timely Comics), świętować miało dwa jubileusze. Pierwszym z nich była publikacja 250 zeszytu , drugim czterdziestolecie powstania postaci. Oczywistym było więc, że ten run nie może być zwyczajny. I nie był. Za pomocą ankiety wyłoniono, kto ma powrócić na łamy Kapitana Ameryki oraz jakie zagadki mają wreszcie zostać wyjaśnione, i tak zrodziło się 9 zeszytów zebranych ostatecznie w tym tomie. Jak wypadają? Znakomicie, ale… No właśnie.

Podstawowym minusem całości jest szwankująca niekiedy logika. Wszystkich potknięć scenarzysty nie ma sensu tu roztrząsać, ale najbardziej w oczy rzuca się scena z początku. Baron chce zabić Nicka Fury’ego oraz Kapitana; ogłusza więc tego pierwszego i zabiera ze sobą, zamiast wykończyć na miejscu, żeby… Właśnie, dlaczego? Chyba jedynie po to, żeby ten odzyskał przytomność i pomógł Capowi wygrać walkę. Cóż, można to jakoś nagiąć, wyjaśnić, tłumaczyć, szkoda tylko, że nie zrobili tego sami twórcy. Na szczęście podobnych wpadek jest niewiele, a cała reszta trzyma naprawdę wysoki poziom. Szczególnie opowieść o starciu z Bloodem (rewelacyjne, wzruszające sceny z Union Jackiem) oraz wieńczący album zeszyt o genezie Kapitana Ameryki. Osadzenie fabuł w przeszłości postaci było strzałem w dziesiątkę, dobre wykonanie tylko dopełniło całości – i to do tego stopnia, że komiks znalazł się na liście 100 najlepszych w historii wg Wizarda.

Od stront graficznej John Byrne jak zawsze nie zawodzi. Autor ilustracji do takich legend, jak seria Uncanny X-Men (w tym m.in. Saga Mrocznej Phoenix oraz Days of Future Past), Marvel Team-Up: Spider-Man czy Superman: Człowiek ze stali operuje realistyczną, klasyczną i czystą kreską. Jego prace ogląda się z przyjemnością, a ich oldschoolowość budzi sentyment za czasami, kiedy komiksy były prostsze, bardziej naiwne, ale urocze i intrygujące, a przede wszystkim nie tak wtórne jak obecnie.

W skrócie: polecam gorąco, oby więcej było albumów takich, jak ten. I przy okazji tak świetnie wydanych (twarda oprawa, papier kredowy, dodatki, w tym losy Kapitana oraz publikacji serii) i za tak znakomitą cenę.


Autor: WKP

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Spider-Man na okładce „Empire”

Spider-Man: Homecoming będzie drugim tegorocznym widowiskiem Marvela i przy okazji już trzecią wersją filmu o przygodach Człowieka-Pająka w ostatnich latach.

Zamknij