“Ultimate Spider-Man” (Tom 8) – Recenzja

Ultimate Spider-Man (Tom 8)
Srebro i nawijka

Ultimate Spider-Man powraca z kolejnym zbiorczym tomem. Tradycyjnie już czekają tu na nas dwie długie opowieści (plus kilka krótszych) rozpisane na wiele zeszytów. I tradycyjnie są to świetne, momentami iście rewelacyjne historie, które odświeżają najważniejsze motywy z przygód Pająka, ale i nie tylko. W tym albumie bowiem akcja tak mocno łączy się z losami marvelowskich mutantów, a nawet Deadpoola, że każdy miłośnik tych postaci znajdzie tu coś dla siebie. I będzie nie raz zaskoczony. Oczywiście jak najbardziej pozytywnie.

Ultimate Spider-Man

W pierwszej historii, po kolejnym zwycięstwie nad wrogiem, Spider-Man wydaje się wieść w miarę ustabilizowane życie, ale wtedy powraca Kitty Pride, rzucona właśnie przez Bobby’ego. Czyżby pojawiła się szansa na przyjaźń, a może i coś więcej? Szczególnie, że oboje są sobą zainteresowani, a nade wszystko Parker w jej przypadku nie będzie musiał się obawiać o bezpieczeństwo mutantki, co nie dawało mu spokoju, kiedy chodził z Mary Jane. Niestety wkrótce pojawiają się nowe problemy. Tajemniczy człowiek wynajmuje Silver Sable by sprowadziła do niego Spider-Mana. Jednak ofiarą jej i towarzyszącej jej ekipy pada… Flash, który po ucieczce staje się medialną gwiazdą… Jak nasi bohaterowie poradzą sobie z tym wszystkim? I co kryje się za tymi wydarzeniami?

W drugiej historii związek Petera i Kitty Pride kwitnie. Młoda mutantka to dziewczyna ideał dla Spider-Mana. Ładna, potrafiąca o siebie zadbać, a na dodatek nic nie może jej zranić, więc nie wpakuje się w żadne niebezpieczeństwo. Czy na pewno? Oto nagle X-Men zostają uprowadzeni ze szkoły, a Peter przypadkiem wraz z nimi. Kto za tym stoi? Deadpool. Niegdyś wojskowy, obecnie gwiazda psychopatycznego show, gdzie na wyjętej spod prawa wyspie morduje wraz ze swoimi ludźmi mutantów na potrzeby internetowej telewizji. Dla naszych bohaterów zaczyna się walka o przetrwanie. A co potem? Cóż, skoro są ludzie z mocami, kogo może zaskoczyć pojawienie się… wampira?

Ten tom Ultimate Spider-Mana nie jest równy i nie ma się co oszukiwać. Są tu zeszyty rewelacyjne, są tylko dobre. Złe? Takich w serii nie uświadczycie, za to jako całość album to kawał wyśmienitej zabawy, która znów wkracza momentami na metafikcyjny grunt. Spider-Man trafia tu bowiem do telewizji – w obu przypadkach w innej, ale zawsze fascynującej formie – dzięki czemu scenarzysta serii, Brian Michael Bendis, może przemycić nieco satyry, komentarza społecznego i przesłania. Do tego mamy wyśmienitą akcją, świetne tempo, żywe dialogi, doskonale nakreślone postacie…

A i tak najlepsza pozostaje zabawa schematami, motywami i postaciami. Weźmy choćby takiego Deadpoola, którego przez lata nie cierpiałem, bo to nic innego, jak kopia Lobo (i nie ma co też porównywać do Deathstrike’a, który także był inspiracją). A jednak to właśnie Bendis, kiedy po raz pierwszy lata temu czytałem te zeszyty, przekonał mnie do niego. Dlaczego? Bo pokazał go w znakomity sposób, odzierając z dotychczasowego wizerunku na rzecz brutalnego, iście przerażającego najemnika, który skrywa własne tajemnice. Tajemnice, jakie zaskoczą nawet jego długoletnich fanów. A na tym nie koniec, bo Bendis bawi się motywami mitologii Spider-Mana i X-Men, czerpiąc z tego niemalże dziecięcą radość, która udziela się nam.

Owszem, są tu pewne minusy, jak choćby sam design ekipy Deadpoola (kojarzącej się z jednorazowymi postaciami pojawiającymi się czasem w serii Spawn) czy pewne spowolnienia akcji, ale nie jest to nic, co wpłynęłoby na odbiór opowieści. Do tego mamy bardzo udane ilustracje (chociaż Bagleya wolę w klasycznych numerach Amazing Spider-Mana, które rysował w latach 90.) i świetne wydanie. Szukacie dobrego komiksu superhero? Macie ochotę na porywającą opowieść o Spider-Manie albo X-Men? Pragniecie spędzić nieco czasu z widowiskowym, pełnym akcji albumem? A przy okazji macie ochotę na coś ponad to? Jakąś prawdę, siłę wymowy, satyrę i przesłanie? Sięgnijcie koniecznie i pamiętajcie – w kolejnym tomie zacznie się „Saga klonów”, bodajże najlepsza fabuła, jaką dla Ultimate Spider-Mana stworzył Bendis, więc jest na co czekać. I to jeszcze jak.


Autor: WKP


Egzemplarz recenzencki otrzymaliśmy dzięki uprzejmości Egmont Polska. Jeśli recenzja Was przekonała do zakupu – opisywaną serię/tom możecie nabyć tutaj.

 

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Diziti

Ja ciągle czekam na kontynuację serii o Spidermanie. Skończyło jak na razie na czwartym tomie. Mam nadzieję, że będzie kontynuacja.

1
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
All-New Wolverine, X-23, Daken, Sieroty X
“All-New Wolverine: Sieroty X” (Tom 5) – Recenzja

All-New Wolverine: Sieroty X (Tom 5) Wolverinki w Japonii All-New Wolverine to seria, do której podchodziłem na początku z dużą

Zamknij