„X-Men: Heir of Apocalypse” #1 (2024) – Recenzja

X-Men: Heir of Apocalypse #1 (2024)
Apocalypse raz jeszcze

X-Men: Heir of Apocalypse #1 to kolejny zeszyt, który fajnie wygląda, ale fabularnie to po prostu takie wprowadzenie. Zaczyna się obiecująco, bo całkiem fajną, widowiskową sceną, ale reszta to jedynie podbudowa pod to, co może być całkiem przyjemne, ale na razie nie jest. Choć w oko wszystko to wpada.


For centuries, Apocalypse tested the mutants of Earth to guarantee that only the strong would survive. Now, as he takes his throne on Arakko, another must rise in his place and ensure the mutants of Earth do not grow weak in his absence! Twelve mutants chosen from the X-Men’s greatest heroes – and villains – will compete for the honor, but only one can become…the HEIR OF APOCALYPSE!


Ten zeszyt to nie tyle samodzielna historia, ile przedstawianie postaci, wydarzeń i wątków, żeby można się było odnaleźć, kiedy już właściwa opowieść się zacznie. Ale to, w jaki sposób robi to scenarzysta jakoś do mnie nie trafia. Szkoda, bo liczyłem, że gość, który niedawno zaserwował nam fajny dodatek do Gang War ze Spider-Woman da radę, ale na razie zrobił coś, co jest nużące i pozbawione elementów, które by mnie zafrapowały.

Ogólnie jednak nie ma tragedii. Po prostu zabrakło mi tu czegoś, co stanowiłby uzasadnienie tych wszystkich tłumaczeń i całej podbudowy. Bo tak to pretekstowe jest to wszystko, jakoś często sztucznie wypada i choć ma fajne momenty, no niczego to nie rwie. Ale graficznie to już zupełnie inna bajka, gęsty, pełen detali i realizmu styl z może nieco przesadnie posągowymi postaciami, ale jednak świetnym wykonaniem wpada w oko. Ma w sobie coś z lat 90. i wczesnych 2000, kiedy to już porzucono kreskówkowe eksperymenty, a jeszcze do nich nie wrócono. Szkoda jednak, że tylko rysunki tak naprawdę się tu bronią.


Autor: WKP

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x