„Hawkeye: Odmieniony” (Tom 1) – Recenzja

Hawkeye: Odmieniony (Tom 1)
My name is Barton. Clint Barton.

Wraz z początkiem tego roku Egmont zapoczątkował także linię wydawniczą Marvel NOW 2.0., wydając mnóstwo serii dotąd nieznanych, ale też i kontynuując część dotychczas mające już pewną tradycję. Wśród tych drugich znalazła się także najnowsza odsłona cyklu o marvelowskich łuczniku. Hawkeye to postać tak popularna, że dostała się na kinowe ekrany, a jej brak w przedostatniej odsłonie Avengers został wręcz oprotestowany przez widzów. Poprzedni run należał do jednych z najlepszych opowieści w tej linii wydawniczej. Teraz całość powraca z Jeffem Lemirem u steru i trzeba przyznać, że w dobrym stylu kontynuuje on pracę poprzednika, choć całość wygląda zupełnie inaczej.

Hawkeye Odmieniony

Jeśli chodzi o treść tego tomu, pozwólcie, że „głos” oddam oficjalnemu opisowi.

Kontynuacja przygód słynnego łucznika Hawkeye’a z wielokrotnie nagradzanej serii, która ukazała się w kolekcji Marvel NOW!. Na zlecenie agencji SHIELD Clint Barton i Kate Bishop włamują się do tajnej bazy Hydry. Nie wiedzą jeszcze, że w trakcie tej pozornie prostej misji odkryją coś, co odmieni ich życie… i odbije się echem nie tylko w przyszłości, ale i w przeszłości.

To już mówi nam wiele. Właściwie wszystko. Rzecz jest dynamiczna, lekka, szyba i sensacyjna. Poprzednie cztery tomy skupiały się na kryminalnym klimacie spod szyldu noir, ten skręca w stronę akcji i szpiegowskich elementów. Haweye staje się takim marvelowskim Bondem, zresztą bliżej mu do filmowej wersji tej postaci, niż dokonań poprzednika, ale tamten depresyjny Barton także nie zniknął.

Scenariusz w wykonaniu Lemire’a – laureata Nagrody Eisnera i twórcy powieści graficznej Łasuch oraz serii Czarny Młot, Staruszek Logan i Extraordinary X-Men zgrabnie łączy to wszystko. Rysunki Ramóna Péreza, znanego m.in. z nagradzanej Piaskowej opowieści świetnie oddają klimat zebranych tu zeszytów, a całość wypada dobrze. Zarówno jako kontynuacja poprzedniej serii, jak i rzecz na początek przygody z postacią. Świetne wydanie Egmontu to już standard, więc pominę, ale zachęcam Was do poznania serii.


Autor: SQ


Egzemplarz recenzencki otrzymaliśmy dzięki uprzejmości Egmont Polska. Jeśli recenzja was przekonała do zakupu, to serię/tom możecie nabyć tutaj.

1
Dodaj komentarz

1 Wątki/tematy skomentowane
0 Odpowiedzi w temacie
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najgorętszy komentarz
1 Komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek 658

Państwa recenzja jest niesamowita. Wypada tylko kupić ów komiks.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Vers
Vers, Yon-Rogg i dzieci Kree w usuniętej scenie z „Captain Marvel”

Vers (Carol Danvers/Captain Marvel) odwiedza szkołę Kree - zobaczcie usuniętą scenę z filmu Zbliża się termin, w którym Captain Marvel

Zamknij