KomiksyTeksty

„Nova: Centurion” #1 (2025) – Recenzja

Nova: Centurion #1 (2025)
Novy start

Nova: Centurion, czyli nowy start i nowy początek. Ale nic specjalnego. Jako jedynka komiks jest niezły, ma dobre wprowadzenie i widać, że to jednak nie tylko zmienia numeracja, ale i naprawdę restart. Cóż jednak z tego skoro sama opowieść nie daje satysfakcji, a samo wykonanie sprawia, że to co dobre, grzęźnie w nietrafionych elementach.


GOT A PROBLEM? NOVA CAN HELP – FOR A PRICE! With the Xandarian Worldmind, the sentient repository of an entire extinct people’s culture and history, relying on regular (and expensive) energy infusions, Richard Rider is for hire. A deep-space drifter weighed down with the truth of the terrible lie that the new Galactic Union was built upon, Nova is a corps of one. But how long can he keep his hands clean handling dirty money?


Przyjemnie oldschoolowa okładka, nieźle narysowany środek. I tyle. Raz, że jak uwielbiam oldschool, tak nie jestem wielkim fanem ówczesnego kosmosu Marvela, a ten aż bije tu po oczach, dwa, że takie rzeczy już były, ale lepiej. Ogląda się to wszystko całkiem przyjemnie, ale nie samym oglądaniem komiks żyje, a niestety ten nie ma za wiele do zaoferowania ponad grafiki.

Sama podbudowa nowego zagrożenia i nowego początku, jak wspominałem, jest spoko. Na horyzoncie czai się co tam czaić się i powinno czuć się w związku z tym emocje, wagę, znaczenie, ale… No właśnie, tu do głosu dochodzi humor serii i jak zwykle on pasował, tak tu jest przegięty i nietrafiony i burzy wszelkie potencjalne napięcie, którym opowieść powinna stać. To coś jak Amazing Spider-Man Spencera, nawet niezłe pomysły, ale dowcipy je niszczą.

Przeczytać się da, ale w zasadzie po co. No chyba, że jesteście wiernymi fanami postaci czy marvelowskiego kosmosu. Reszta może śmiało ominąć dość szerokim łukiem.


Autor: WKP

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x