„Punisher Max” (tom 6) – Recenzja

Punisher Max (tom 6)
Żegnaj, Frank.

W lutym tego roku minęło dokładnie 45 lat od chwili, kiedy postać Punishera zadebiutowała na łamach #129 zeszytu serii Amazing Spider-Man. Co więcej minęło także 15 lat od chwili zaczęcia wydawania serii Punisher Max, a także dekada od chwili zakończenia serii na #75 zeszycie. Można by wspomnieć jeszcze wiele podobnych rocznic, ale jaki w tym sens? Lepiej po prostu sięgnąć po najnowszy zbiorczy tom serii, który niedawno pojawił się wśród nowości. Co prawda zebrane tu komiksy pochodzą z okresu, kiedy najważniejszy scenarzysta cyklu Garth Ennis przestał już pracować nad tytułem (szkoda, że nie doczekaliśmy się albumu zbierającego jego krótkie opowieści, jak Born, Tiger czy The End, wszystko jednak wskazuje na to, że znajdziemy choć część z nich w kolejnym tomie), ale to wciąż kawał świetnego komiksu dla dojrzałego czytelnika, który w dobrym stylu kontynuuje świetną serię.

Punisher

Frank Castle, Punisher, kontynuuje swoją krucjatę, wykańczając kolejnych przestępców. Nikt, kto zszedł na złą drogę, nie jest bezpieczny. Od meksykańskiej wioski, gdzie ktoś morduje młode kobiety, po walkę z krwiożerczą rodziną gdzieś na bagnach Missisipi, Punisher zjawia się wszędzie tam, niosąc ze sobą śmierć i zniszczenie. Ale, co kiedy śmierć zacznie dopadać także jego samego? Otruty Frank Castle będzie musiał zdecydować, co będzie dla niego najważniejsze w ostatnich sześciu godzinach jego życia…

Jaki był Punisher Gartha Ennisa, twórcy Kaznodziei, Pielgrzyma czy Chłopaków, każdy znający autora wie doskonale: krwawy, brutalny, kontrowersyjny, momentami wręcz odpychający, ale jednocześnie z nutą mądrości, dobrą psychologią i pewnym przesłaniem. Twórcy kontynuujący jego spuściznę starają się iść podobną drogą. Wszystko jest tu nieco lżejsze i łagodniejsze, niemniej wciąż udaje im się wykrzesać sporą dozę naprawdę mocnych elementów. Całość jest przy tym niegłupia i klimatyczna. Jednocześnie pozostawia po sobie naprawdę pozytywne wrażenie, po raz kolejny udowadniając, że Punisher nie przypadkiem jest jednym z najlepszych bohaterów stworzonych dla Marvela.

A skoro o bohaterach mowa, zarówno nasz Mściciel, jak i poboczne postacie, wypadają tu naprawdę dobrze. Ennis miał tendencję obdarzania wykreowanych przez siebie ludzi konkretnym zestawem jakże wyrazistych cech (co dla niektórych było powtarzaniem wciąż tego samego, szczególnie elementów związanych z erotyczną sferą życia), tu mamy pewne przełamanie tej tendencji, z jednoczesnym dobrym wpasowaniem się w schemat, który wszyscy miłośnicy serii zdążyli już pokochać. Mocna, kontrowersyjna, mroczna i krwawa rozrywka gwarantowana.

Punisher

I na dodatek świetnie zilustrowana. Mamy tu prace artystów znanych już z wcześniejszych odsłon serii, mamy też nowych, świetnych rysowników, do tego udany kolor i świetne wydanie. Szkoda tylko, że zabrakło tu finałowego zeszytu serii, ale to akurat mały minus na tle wszystkich pozytywów, jakie oferuje ten doskonale wydany album. Dlatego polecam całość bardzo gorąco i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, który na sklepowych półkach pojawi się już w listopadzie.


Autor: WKP

1
Dodaj komentarz

1 Wątki/tematy skomentowane
0 Odpowiedzi w temacie
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najgorętszy komentarz
1 Komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek 658

Gdy zostały wydane tomy Marvela Super- Bohaterowie Marvela. Zacząłem się zastanawiać Punishera czy choćby Deadpool’a czy Elektrę nie można tam zaliczyć. Gdyż to typowi najemnicy. Czyli zabójcy działający na zlecenie. Ja bym zrobił inaczej. Ale przecież Marvel to Marvel.

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
War Machine, James Rhodes, Rhodey
War Machine dostanie własny serial na Disney+!

Do grona zapowiedzianych wcześniej seriali, które zagoszczą na platformie Disney+ dołącza kolejny. Jego głównym bohaterem będzie War Machine! Jak podaje

Zamknij