“The Falcon and the Winter Soldier”: co wiemy po czwartym odcinku

Czwarty odcinek serialu The Falcon and the Winter Soldier trafił już na Disney+. Czego się z niego dowiedzieliśmy?

W ostatni piątek na Disney+ trafił już czwarty odcinek serialu The Falcon and the Winter Soldier, który śledzi losy Falcona – Sama Wilsona i Winter Soldiera – Bucky’ego Barnesa po tym, jak Steve Rogers przekazał pierwszemu z nich swoją tarczę Kapitana Ameryki. Tym razem twórcy nie wprowadzili żadnych nowych bohaterów, jednak w odcinku doszło do kilku naprawdę przełomowych wydarzeń. Wszelkie tego typu informacje zbieramy w tym artykule. Artykuł zawiera spoilery, a więc jeśli masz ten odcinek jeszcze przed sobą i nie chcesz psuć sobie zabawy z oglądania, lepiej zrezygnuj z dalszego czytania.


Przeszłość Bucky’ego w Wakandzie i relacja z Ayo

Czwarty odcinek otwiera scena, która przenosi nas w przeszłość do czasów, gdy Bucky przebywał w Wakandzie. Niewiele wiemy o tym etapie jego życia, ale dzięki temu drobnemu elementowi serialu dowiedzieliśmy się, że relacja Bucky’ego i Ayo nie jest nieznacząca. Scena z Wakandy prezentuje nam emocjonujący moment, w którym Ayo testuje na Buckym hasła, który “aktywowały” go jako Zimowego Żołnierza. Okazuje się, że nie działają one już na niego, więc bohater nie kryje łez wzruszenia.

Nic dziwnego, że w obecnej sytuacji Ayo zdaje się być zawiedziona postawą Bucky’ego, który pomógł uciec z więzienia Baronowi Zemo, który był odpowiedzialny za śmierć króla T’Chaki. Wakandyjka daje zatem Samowi i Bucky’emu osiem godzin na załatwienie ostatnich spraw, po czym zapowiada, że wraz z pozostałymi Dora Milaje przyjdzie dorwać Zemo.


Co dalej z nowym serum superżołnierza?

W poprzednim odcinku dowiedzieliśmy się, że powstało nowe serum superżołnierza, podobne do tego, które dało supersiłę Kapitanowi Ameryce. Autorem nowej formuły był dr Wilfred Nagel, który przekazał ostatnie dawki specyfiku Karli Morgenthau i niedługo później zginął z rąk Barona Zemo. W odcinku czwartym natomiast Sam, Bucky i Zemo udają się na poszukiwanie Karli, aby dowiedzieć się, gdzie znajduje się serum.

Choć początkowo Sam stara się rozwiązać sprawę pokojowo, pojawienie się zniecierpliwionego Johna Walkera, który preferuje rozwiązanie siłowe, doprowadza do bójki. W jej trakcie uciekająca Karli przypadkowo rozsypuje fiolki z nowym serum, co szybko wykorzystuje ścigający ją Zemo, który niszczy wszystkie dostępne dawki… z wyjątkiem jednej, której nie zauważa.


Śmierć Battlestara

Podczas walki z Flag Smashers Lemar Hoskins, przyjaciel i pomocnik Johna Walkera, próbuje mu pomóc. Niestety, zostaje uderzony w klatkę piersiową przez będącą pod wpływem serum superżołnierza Karli Morgenthau. Doprowadza to do tego, że bohater przelatuje przez pomieszczenie i uderza w betonową kolumnę. Cios okazuje się na tyle silny, że szybko staje się jasne, że Battlestar nie żyje.

Chociaż Lemar nie był tak istotną postacią jak Sam, Bucky czy John Walker, był on kluczem do scharakteryzowania Walkera jako Kapitana Ameryki. Lemar jednocześnie motywował Johna do parcia do przodu, ale starał się także być tą myślącą bardziej trzeźwo częścią duetu.


Przemiana Johna Walkera

Ostatnią, zawieruszoną fiolkę z serum superżołnierza znajduje jednak John Walker, który w tym odcinku przeżywa całe pasmo porażek. Najpierw nie udało mu się schwytać Karli, później porządnie obrywa od Dora Milaje. Te dwa wydarzenia sprawiają, że zaczyna on rozważać przyjęcie serum, ponieważ bohater najwidoczniej czuje się niewystarczająco potężny, by móc być Kapitanem Ameryką. Ostatecznie zatem przyjmuje ostatnią dawkę, na co wskazuje fakt, że w starciu udaje mu się wygiąć metalową rurę, której zwykły człowiek nie byłby w stanie zgiąć.

Późniejsza śmierć Battlestara stanowi natomiast punkt zapalny dla prawdziwego wybuchu złości i agresji Walkera. Zawzięcie goni on jednego z Flag Smashers, powala go, a następnie z ogromną siłą uderza go kilkukrotnie tarczą Kapitana, co doprowadza do śmierci. Cała sytuacja, na nieszczęście dla Walkera, odbywa się w centrum miasta, w którym znajduje się spore grono ludzi mogących to wydarzenia zarejestrować i nagrać. Przyszłość nowego Kapitana Ameryki nie maluje się zatem w jasnych barwach, choć niewątpliwie powyższy kadr z pewnością przejdzie do historii całego MCU.


Ważne cameo w następnym odcinku?

W niedawnym wywiadzie dla Comicbook.com Malcolm Spellman wspomniał, że w odcinku piątym „zaczyna się robić poważnie”. Podczas rozmowy z Rotten Tomatoes zapowiedział również, że w tym odcinku pojawi się postać, którą bardzo chciałby zobaczyć kiedyś w duecie z Thorem. Showrunner nie zdradza nic więcej, ale teraz cały fandom czeka, aby zobaczyć, czy to znowu będzie sytuacja jak z Białym Visionem.

Tak brzmiała wspomniana wypowiedź Spellmana:

W naszym serialu są postacie, które chciałbym, aby współpracowały – to bardzo, bardzo ugruntowana postać – w duecie z jednym z tych potężnych bohaterów, takimi jak Thor lub ktoś podobny. To bardzo silna postać, jest to postać z odcinka piątego. Bardzo chciałbym zobaczyć tę postać z Thorem.

Ze względu na pojawienie się w serialu wątku Wakandy i Dora Milaje, pojawiły się spekulacje na temat tego, że bohaterem, który pojawi się w odcinku piątym może być Black Panther. W związku z tym podczas wywiadu z Vanity Fair twórcy serialu, Nate Moore i Kari Skogland, zostali o to zapytani. Ich odpowiedź była jednak jednoznacznie przecząca:

Nie, mogę powiedzieć, że nie. To się nie wydarzy. Byłbym szczery, gdyby tak było. Odejście Chada to bardzo poważna sprawa i kochałem tego faceta tak samo, jak jego postać. Myślę, że musimy być bardzo ostrożni i rozważni, jeśli chodzi o pojawianie się go w naszych produkcjach, ponieważ dla wielu ludzi znaczył on tyle samo, co dla nas. Ale tak, na pewno nie używalibyśmy tego jako „Przyjdź w przyszłym tygodniu; może zobaczysz Panterę!” Nie zrobilibyśmy tak, a on się nie pojawi.


Źródło: ComicBook/Vulture/ComicBook

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Deadpool Classic, Deadpool
“Deadpool Classic” (Tom 10) – Recenzja

Deadpool Classic (Tom 10) Tym razem w moje ręce trafił kolejny dziesiąty tom serii Deadpool Classic (od wydawnictwa Egmont Polska)

Zamknij