KomiksyTeksty

„Venom War: Lethal Protectors” #1 (2024) – Recenzja

Venom War: Lethal Protectors #1 (2024)
Ze srebrną sobolką na symbionty

Niezły dodatek do Venom War? O dziwo tak. Niezły komiks Pirzady? O dziwo, może nawet szok, ale tak. Ale nic ponad to, nic szczególnego, chociaż czyta się to wszystko całkiem do rzeczy, acz, oczywiście, to jedynie dodatek do większej całości.


SILVER SABLE AND THE SYMBIOTE SQUAD… JOIN THE VENOM WAR! Sable’s assembled a new, hyper-lethal mercenary team of: (REDACTED) in order to steal (CLASSIFIED). Standing in their way? Bloodthirsty ZOMBIOTES. Time to fight fire with fire – by unleashing the Life Foundation Symbiotes – SCREAM, RIOT, AGONY, LASHER and PHAGE – against their foes!


Ten zeszyt podzieliłbym na dwie rzeczy: tę całkiem klimatyczną, gdzie przeważa akcja i tę zupełnie nijaką, gdzie spróbowano wypełnić czymś to, co pomiędzy. Czym wypełniono? Niby tym, co powinno być najlepsze, takim bardziej przyziemnym, zwyczajnym, ale tu jakoś nie było na to pomysłu. Został tylko na niezobowiązującą akcję i to się akurat nieźle sprawdziło.

Ale to samo widać w ilustracjach. Tam, gdzie mrok i akcja, tam fajny klimat i nieźle to wygląda. Tam, gdzie jasno i zwyczajnie, no leży to i kwiczy, jak to mówią, bo kolor próbuje wypełniać plansze, ale jest go za dużo, za barwnie, za kiczowato. Całość jednak jest na tyle spoko, że można przeczytać, jeśli czytacie ten event.


Autor: WKP

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x