“King-Size Conan #1” (2020) – Recenzja

King-Size Conan #1 (2020)
Pół wieku Conana

Conan to postać, która na stałe przeniknęła do popkultury i stała się legendą. W chwili obecnej zaś podbija marvelowskie komiksy, do których kanonu weszła na stałe. Ale ten zeszyt to powrót do bardziej klasycznego Conana, a jednocześnie świetne podsumowanie pięćdziesięciu lat wydawania komiksów o jego przygodach.

BY CROM, YOU’VE NEVER SEEN A CELEBRATION LIKE THIS – MARKING 50 YEARS OF CONAN THE BARBARIAN IN COMICS! Revelations, surprises and savage action prevail in the all-new KING-SIZE CONAN! In 1970, Roy Thomas brought CONAN THE BARBARIAN, a creation of author Robert E. Howard, to Marvel Comics. With art by the incomparable Barry Windsor-Smith, CONAN THE BARBARIAN #1 introduced the Hyborian Age to a whole new audience, paving the way for decades of comics and Conan’s conquest of pop culture. Now get ready to celebrate 50 years of CONAN with an oversize special spanning the breadth of Conan’s life and times by the most dazzling array of creative talent ever assembled in one book to tread the jeweled thrones of the Earth! Experience Roy Thomas and Steve McNiven’s all-new prelude to that original story from 1970! Thrill to a tale of revenge by Kevin Eastman (co-creator, Teenage Mutant Ninja Turtles), writing and drawing his FIRST Marvel story! Chris Claremont and Roberto de la Torre team up to unveil a turning point in Conan’s career as a mercenary! Kurt Busiek and Pete Woods recount an early brush with sorcerous forces that will shape Conan’s destiny!Conan and Bêlit sail together again for the first time since the 2019 relaunch, with Jesús Saiz illustrating the Marvel Comics maiden voyage of Steven S. DeKnight (Netflix’s DAREDEVIL writer/director/showrunner)!The perfect introduction for new fans, and an essential adventure for die-hards, this is the can’t-miss CONAN comic of the decade!

Nie jestem jakimś wielkim fanem Conana. Lubię filmy z Arnoldem Schwarzeneggerem, który się w niego wcielał, nie trawiąc jednocześnie nowej wersji, miłośnikiem książkowego pierwowzoru też nie jestem, chociaż oczywiście miałem okazję go czytać, a i komiksy jakoś nie powaliły mnie nigdy na kolana. A przynajmniej nie te nowe, którymi możemy cieszyć się na polskim rynku. Z klasyką rzecz ma się inaczej, bo miała swój klimat, jakość i przede wszystkim czuć było, że traktuje o Conanie – to, co obecnie serwuje nam Egmont równie dobrze mogłoby opowiadać o kimś zupełnie innym, a nie odczulibyśmy różnicy.

King-Size Conan

I powrotem do właśnie takiej klasyki jest niniejszy zeszyt. Ponad dwukrotnie grubszy, zawiera krótkie komiksy prawdziwych mistrzów, w tym prequel do serii z 1970 roku, napisany przez jej twórcę, Roya Thomasa. Dzięki temu w ręce fanów trafia klimatyczny i porywający komiks fantasy. może nie epicki, na to nie ma tu miejsca, ale gwarantujący naprawdę dobrą zabawę miłośnikom tak postaci, jak i gatunku. Świetnie przy tym zilustrowany, pełen sentymentów i przygód, wart jest poznania i godnie podsumowuje pięćdziesiąt lat obecności Conana na łamach komiksów.


Autor: WKP

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x
()
x
Przeczytaj poprzedni wpis:
Black Cat
“Black Cat #1” (2020) – Recenzja

Black Cat #1 (2020) Cat in black Black Cat powraca. Nowa mini-seria z przygodami tej znanej z łam Spider-Mana bohaterki

Zamknij