KomiksyTeksty

„Timeslide” #1 (2024) – Recenzja

Timeslide #1 (2024)
Time for Teaser

W 2019 roku dostaliśmy Amazing Spider-Mana – chodzi mi o polskie wydanie – zapowiadającego to, co nadchodzi. Tam przywódca organizacji Zodiak zajrzał rok w przyszłość i rzucił tekstem: Regent. Bohaterowie rzucają się sobie do gardeł. New U. Norman Osborn. Czyli tam się chowałeś. Potwory rosną w siłę. Podniebne włócznie. I… och. Otto Octavius. Cóż, to wszystko wyjaśnia… – słaby był to komiks, oj słaby. Teraz dokładnie coś takiego dostajemy w zeszycie Timeslide #1 (2024). I jest równie słabo niestety.


WHAT IS THE FATE OF THE MARVEL UNIVERSE? An X-Man from the future arrives in the present with a dire warning: One of mutantkind’s most hyper-advanced foes is eating his way through time, trying to stop the X-Gene from ever evolving in the first place. Only two X-Men can stop this chronal predator from achieving his goal – if they can tolerate working together long enough. Join BISHOP and CABLE on a trip through futures past, present and beyond. Your first look at the most unforgettable stories of 2025 begins here!


Ten zeszyt to jeden wielki zwiastun tego, co nadciąga. Miało być fascynująco, okej, kilka rzeczy ciekawi, ale… No właśnie, wszystko to jest opakowane w tak nijaką, nudną fabułę, że słabo to wchodzi. Większość rzeczy przedstawiona jest tak, że jest nam obojętna. Będzie, co będzie, tym bardziej, że będzie i tak masa wtórności, nieważne, jakby nie próbować ich odświeżyć.

Graficznie jest fajnie, ale… No właśnie, po co? Szkoda roboty na coś takiego, bo sam komiks jest nijaki. Może niektórych to wszystko zaciekawi, może komuś rozpali wyobraźnię, większość jednak będzie znudzona do bólu.


Autor: WKP

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Podziel się z nami swoim komentarzem.x