„Wojna Nieskończoności” („Infinity War”) – Recenzja

Wojna Nieskończoności
Epicka wojna Marvela

Po rewelacyjnej Rękawicy nieskończoności Egmont poszedł za ciosem i na fali popularności kinowych hitów o Avengers inspirowanych właśnie tą opowieścią, wypuścił na rynek Wojnę nieskończoności. Event ten jest co prawda nieco słabszy od kultowego poprzednika, ale to nadal kawał dobrego komiksu, który każdy miłośnik Marvela, Avengersów i dobrych, epickich powieści graficznych po prostu powinien całość poznać. I to koniecznie.

Wojna Nieskończoności

Ledwie bohaterom udało się pokonać Thanosa i przywrócić życie wymazanym przez niego miliardom istot, a już pojawia się nowe zagrożenie. Magus, którego wszyscy uważają za zmarłego, chce zebrać wszystkie klejnoty nieskończoności, a żeby nikt nie wszedł mu w drogę do akcji wysyła złe sobowtóry superbohaterów. Gdy walka trwa, a na scenę wkracza Warlock, także Thanos dołącza do wojny. Tym razem jednak stoi po stronie dobra. Tylko czy herosi mają szansę? I czy obłąkanemu tytanowi można w ogóle ufać?

Wojna nieskończoności, bezpośrednia kontynuacja Rękawicy nieskończoności i docelowo środkowa część trylogii traktującej o kamieniach nieskończoności (uff 😉 ) to opowieść, która w pewnym sensie jest znana polskim czytelnikom od lat. Bo chociaż za pierwszy event opublikowany na naszym rynku sam jego wydawca, TM-Semic, uważał x-menowy crossover Pieśń egzekutora, a dopiero Heroes Reborn: The Return należałoby z czystym sumieniem określić tym mianem, już w roku 1994 do kiosków trafił komiks Mega Marvel: Fantastyczna czwórka. To właśnie tam zebrane zostały zeszyty poboczne Wojny nieskończoności. Teraz zaś, dokładnie ćwierć wieku później, polscy czytelnicy mogą przeczytać całość eventu. W zbiorczym tomie od Egmontu nie znajdziecie co prawda odcinków z Fantastyczną Czwórką (wszystkich tie-inów było w końcu blisko pięćdziesiąt, więc chyba nikt tego nie oczekiwał), ale za to czeka na Was sama główna miniseria oraz najważniejszych dziewięć zeszytów pobocznych. I wszystko to absolutnie wystarcza by w pełni cieszyć się historią.

Jak na wielki event o rozmachu na kosmiczną skalę przystało, całość jest dynamiczna, epicka, poprowadzona z iście filmowym zacięciem i robiąca duże wrażenie. Plejada gwiazd bohaterów Marvela, widowiskowe walki, zagrożenie czające się ze wszystkich stron, wreszcie porcja zaskoczeń i udanych zwrotów akcji – wszystko to wciąga i czyta się naprawdę znakomicie. Jednocześnie jednak Wojna nieskończoności, stworzona na początku lat 90. XX wieku, jest dzieckiem swoich czasów, a co za tym idzie mnóstwo tu dialogów i o wiele więcej treści, niż we współczesnych komiksach podobnej objętości. Na czytelników czeka więc iście epicka porcja dobrej zabawy.

Wojna Nieskończoności

I znakomicie przy tym zilustrowana. Kreska jest czysta, realistyczna (choć nieprzesadnie), pełna detali a kolor prosty. Barwy co prawda dość mocno rzucają się w oczy, ale taki właśnie urok mają komiksy z tamtych lat. Mimo ich intensywności, całość ogląda się z dużą przyjemnością, a z jeszcze większą czyta. Owszem znajdziecie tu nieco powolniejszych momentów, ale i tak Wojna nieskończoności to świetny komiks. Oglądacie z wypiekami na twarzy kinowy hity Marvela? Lubicie dobre, epickie powieści graficzne z gatunku fantastyki, które zapewnią Wam rozrywkę na wiele długich godzin? Jesteście miłośnikami Avengersów, Spider-Mana albo któregokolwiek z pozostałych marvelowskich bohaterów? Rozejrzyjcie się za tym czterystustronicowym tomem wśród nowości, nie będziecie zawiedzeni.


Autor: WKP

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o

T.A.R.C.Z.A. zmusiła nas do śledzenia twoich poczynań poprzez pliki cookie! Czym są T.A.R.C.Z.A. i pliki cookie dowiesz się tutaj.

Co to są pliki cookies? Cookies, zwane również ciasteczkami (z języka angielskiego cookie oznacza ciasteczko) to niewielkie pliki tekstowe (txt.) wysyłane przez serwer WWW i zapisywane po stronie użytkownika (najczęściej na twardym dysku). Parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzających. Jakie funkcje spełniają cookies? Cookies zawierają różne informacje o użytkowniku danej strony WWW i historii jego łączności ze stroną. Dzięki nim właściciel serwera, który wysłał cookies, może bez problemu poznać adres IP użytkownika, a także na przykład sprawdzić, jakie strony przeglądał on przed wejściem na jego witrynę. Ponadto właściciel serwera może sprawdzić, jakiej przeglądarki używa użytkownik i czy nie nastąpiły informacje o błędach podczas wyświetlania strony. Warto jednak zaznaczyć, że dane te nie są kojarzone z konkretnymi osobami przeglądającymi strony, a jedynie z komputerem połączonym z internetem, na którym cookies zostało zapisane (służy do tego adres IP). Jak wykorzystujemy informacje z cookies? Zazwyczaj dane wykorzystywane są do automatycznego rozpoznawania konkretnego użytkownika przez serwer, który może dzięki temu wygenerować przeznaczoną dla niego stronę. Umożliwia to na przykład dostosowanie serwisów i stron WWW, obsługi logowania, niektórych formularzy kontaktowych. Udostępniający używa plików cookies. Używa ich również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. To pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają ze strony internetowej i pozwala ulepszać jej strukturę i zawartość. Oprócz tego, Udostępniający może zamieścić lub zezwolić podmiotowi zewnętrznemu na zamieszczenie plików cookies na urządzeniu użytkownika w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony WWW. Pomaga to monitorować i sprawdzać jej działania. Podmiotem tym może być między innymi Google. Użytkownik może jednak ustawić swoją przeglądarkę w taki sposób, aby pliki cookies nie zapisywały się na jego dysku albo automatycznie usuwały w określonym czasie. Ustawienia te mogą więc zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Niestety, w konsekwencji może to prowadzić do problemów z wyświetlaniem niektórych witryn, niedostępności niektórych usług. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj --> https://rodoporadnik.pl/polityka-prywatnosci-cookies/

Zamknij

Przeczytaj poprzedni wpis:
Spider-Man, Spider-Bite
Spider-Man i jego nowy mały pomocnik: Spider-Bite

Komiks Friendly Neighborhood Spider-Man #6 wprowadza najnowszego bohatera do Marvel Universe: to Spider-Bite, dziewięcioletni superbohater, który potrafi robić wszystko, co może

Zamknij