Festiwal Copernicon (2024) – Relacja
Planeta Marvel z wizytą na festiwalu Copernicon (edycja 2024).
Tegoroczny Copernicon odbywał się przede wszystkim na terenie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wydarzenie przyciągnęło tłumy fanów literatury, filmu, mangi czy anime, ale również planszówek i nowoczesnych technologii. Największą popularnością jak zwykle cieszył się jednak konkurs cosplay. Jego uczestników przybyło do Torunia tak wielu, że w ciągu tego weekendu spotkanie zdezorientowanego torunianina pytającego przypadkowe osoby co się dzieje i „na co Ci wszyscy ludzie się poprzebierali” stało się normą.
Bardzo szeroki i uniemożliwiający nudę program Coperniconu był pełen spotkań z pisarzami, wykładowcami, Youtuberami, podcasterami, redaktorami, geekami czy innymi twórcami i fanami popkultury. Dla mnie był to konwent pod znakiem dyskusji panelowych. Zarówno tych planowanych, jak i tych mniej zamierzonych, bowiem niektóre prelekcje zamieniały się w dyskusje, w których formalny prowadzący chętnie przyjmował rolę uczestnika, który jedynie raz na jakiś czas sugeruje zmianę narracji bądź przejście do kolejnego tematu. A wspomniane tematy, zarówno w przypadku dyskusji jak i prelekcji, obejmowały przede wszystkim superbohaterów, Gwiezdne Wojny, wielkie korporacje oraz sztuczną inteligencję.
Absolutnie każda z dyskusji panelowych, w których uczestniczyłem na tegorocznym Coperniconie zasługuje na wyróżnienie. W trakcie dyskusji „O rozwijaniu uniwersów i wielkich franczyz” jako uczestnicy byliśmy w stanie porozmawiać z panelistami o popkulturze w sposób dość ogólny, dzieląc się przemyśleniami o różnych społecznościach fanów oraz elementach, które wciągają nas do nowo poznanego świata. Zadając pytanie ”Czy superbohaterowie pójdą do piachu?” pochyliliśmy się nad powodami spadku popularności komiksów, filmów i seriali Marvela czy DC, zwracając również uwagę na przyszłe perspektywy tego gatunku, a w związku z tym oryginalne pomysły Jamesa Gunna na rozwój nadchodzącego DCU, takie jak zatrudnianie reżyserów o bardzo wyrazistym stylu (Luca Guadagnino, Darren Aronofsky). Rozważanie „O kondycji Gwiezdnych Wojen” doprowadziło do bardzo żywych dyskusji o jakości produkcji tworzonych w tym uniwersum, od kiedy znajduje się ono pod batutą Disneya. Zdecydowanie największą aktywność wśród uczestników można było jednak zaobserwować w trakcie niemal zamykającego konwent panelu pt. ”Dlaczego sztuczna inteligencja maluje obrazki zamiast zmywać za nas naczynia?”. Był on przepełniony wręcz filozoficznymi rozważaniami o człowieczeństwie, prawie autorskim, psychologii tworzenia czy też funkcjonalności sztuki w społeczeństwie.
Na wyróżnienie wśród tegorocznych prelekcji zasługuje ta prowadzona przez Filipa Mańkę z Portalu Immersja pt. „Hollywood 2.0 – czy czeka nas ewolucja czy rewolucja w branży”. Zawierała ona dyskusję o kryzysie w box office, rosnących kosztach produkcji, wpływie streamingu i AI na branżę, korporacyjnej awersji do ryzyka czy możliwości wystąpienia kolejnych strajków scenarzystów w niedalekiej przyszłości.
W tym miejscu warto również wspomnieć, że dodatkowym bonusem posiadania akredytacji tegorocznego Coperniconu były ogromne zniżki na wybrane seanse w pięknym kinie studyjnym Camerimage na rynku Nowomiejskim. Skorzystałem z tej sytuacji jednokrotnie, aby zobaczyć Egzorcystę Friedkina na wielkim ekranie, a wśród seansów objętych promocją znalazł się również niedzielny pokaz Odysei Kosmicznej Kubricka.
Szukając rozczarowań jestem w stanie wskazać na sekcję popularnonaukową, lecz może to wynikać z wygórowanych oczekiwań. Moje ogólne wrażenia z konwentu są bardziej pozytywne, niż się tego spodziewałem. Gratulacje dla organizatorów, prowadzących, jak i samych uczestników, za wyjątkową aktywność. Było naprawdę warto.
Autor: JJ
Dziękujemy za możliwość udziału w imprezie po raz kolejny oraz za patronat medialny, którego dumnie udzielamy festiwalowi COPERNICON już od kilku lat.

P.S. Wszystkie zdjęcia użyte w artykule pochodzą ze strony Toruń.Eska.PL, a wykonał je Mateusz Pielka. Wszelkie prawa autorskie należą właśnie do niego.








