„Przeznaczenie X: X-Men” (Tom 1) – Recenzja
Przeznaczenie X: X-Men
Seria Przeznaczenie X opisuje świat po wydarzeniach z X Mieczy oraz Rządów X (w tym pierwszej Gali Hellfire, gdzie poznajemy nowy skład X-Men). Podczas gdy świat dalej nie przetrawił faktu, że mutanci stworzyli sprawnie funkcjonujące, niepodległe państwo na Krakoi, dla X-Men sprawa jest jasna – chcą dalej robić swoje, czyli pomagać tym, którzy potrzebują pomocy. Zagrożenia czyhają jednak na każdym kroku! Jeden z Przedwiecznych, High Evolutionary, zapowiada Dzień Sądu, ponieważ okiełznanie przez mutantów zagadki nieśmiertelności jest zbyt wielkim naruszeniem zasad panujących we wszechświecie. W Świecie Gier, będącym ogromnym międzygalaktycznym kasynem, gdzie stawką gry są losy planet, panuje Cordyceps Jones (jeden z najohydniejszych stworów, z jakimi mutanci mieli do czynienia). Z kolei ze strony Orchis jedną z groźniejszych postaci staje się Dr Stasis – dość nietuzinkowy naukowiec, który obrazi się, gdy nie zwrócisz się do niego per doktor. No i kim jest Kapitan Krakoa? Sami widzicie, że mutanci nie mają lekko.
Przez lata X-Men stawili czoło wielu wrogom, ale czoło niewielu z nich skrywało równie groźny i szalony umysł jak ten należący do MODOK-a. Czy mutantom uda się go przechytrzyć, zanim wprowadzi w życie swój plan? Tymczasem Cicha Rada Krakoi, Wielki Krąg Arakko i antymutancka organizacja Orchis podejmują kluczowe decyzje, a X-Men muszą gasić pożary, których nie wywołali. Na szczęście mają też czas na przerwę. W dniu wolnym od apokalipsy Jean Grey, Polaris, Rogue i Wolverine organizują babski wieczór w kosmicznym kasynie, gdzie stawki są wysokie, a szpilki – jeszcze wyższe. Właściciel ma zaś własny pomysł na to, jak rozkręcić imprezę…
Scenariusz tego tomu napisał Gerry Duggan, znany z komiksów o Deadpoolu i Strażnikach Galaktyki, a także z serii „Savage Avengers”. Rysunki stworzyli Pepe Larraz („Ród X/Potęgi X”, „X-terminacja”), Javier Piña („Doktor Strange”, „Kapitan Ameryka – Steve Rogers”) oraz C.F. Villa („Avengers”, „Blade”). Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „X-Men” #8–14 i należy do cyklu „Przeznaczenie X”. Ukazujące się w nim komiksy kontynuują wątki ze „Świtu X” i z „Rządów X”.
Tom I Przeznaczenia X (od wydawnictwa Egmont Polska) jest niesamowicie naładowany akcją z mnóstwem równoległych wątków. Mamy tutaj momenty mroczniejsze i też takie, które na chwilę rozluźniają atmosferę (wymiana zdań pomiędzy Destiny, a Gambitem, czyli starcie na linii teściowa-zięć to istne złoto!). Z kolei wyprawa pań do Świata Gier to kwintesencja girl power, ale jednak z naciskiem power (wiadomo, że najlepsi X-Men to kobiety). Jean Grey idealnie sprawdza się w roli lidera i po raz kolejny udowadnia, że nie potrzebuje żadnej łatki, ani Marvel Girl, ani Phoenix, a jedyne czego potrzebuje to pozostać wierną swoim zasadom.
Poza mniejszymi wątkami pobocznymi, po lekturze tego tomu na pewno warto zapamiętać, że Orchis dalej pozostaje niezwykle aktywne i nie wolno ich lekceważyć. A oprócz tego? No niestety bez większych rewelacji – akcji sporo, ale niewiele z niej wynika. Ot, mutanci robią swoje, złole próbują im w tym przeszkodzić, dostają łupnia i mutanci dalej robią swoje. Przeznaczenie X to przyjemny komiks, ale nie jest niezbędny do zgłębienia historii Krakoi.
Autorka: Diamond

Egzemplarz recenzencki otrzymaliśmy dzięki uprzejmości Egmont Polska. Jeśli recenzja przekonała Was do zakupu – opisywany tom/serię możecie nabyć tutaj.





Bardzo ciekawy jest cały wątek X-MEN. Choć kiedyś lata temu traktowano tę grupę jako coś pobocznego. Nawet sam Stan Lee tak robił.