TOP 5 członków Strażników Galaktyki
Jeszcze parę lat temu w ogóle bym nie pomyślał, że taka drużyna jak Strażnicy Galaktyki może mieć tak potężne i oddane grono fanów. Wszystko zmieniło się w roku 2014, gdy na ekrany kin wszedł film Guardians of The Galaxy w reżyserii Jamesa Gunna. Od tamtej pory Strażnicy Galaktyki stali się tak samo popularni, jak chociażby Avengers czy Spider-Man, a Marvel zaczął promować kosmiczną drużynę z gadającym szopem i chodzącym drzewem w różnych formach i uniwersach. W komiksach grają oni praktycznie tak samo dużą rolę, jak inni bohaterowie – w kinach już niedługo pojawi się druga część filmu, a w telewizji wyemitowano już pierwszy sezon kreskówki ze Strażnikami w roli głównej. Można więc powiedzieć, że Strażnicy weszli już na dobre do popkultury. Należałoby też dodać, że cały ich skład na przestrzeni lat niejednokrotnie ewoluował i przewijała się przez niego niezliczona ilość postaci. Dzięki filmowi większość ludzi wie, że w ekipie Guardians of The Galaxy znajdowali się Star-Lord, Gamora, Rocket, Drax i Groot, ale nie każdy za to zdaje sobie sprawę, że w drużynie była też cała gama innych charakterów począwszy od Yondu i Mantis po samego Adama Warlocka czy chociażby The Thinga. Czytany właśnie przez Was tekst dotyczyć będzie moich (moich, czyli według redaktora o ksywie SQ) pięciu ulubionych członków Strażników Galaktyki.

5. Rocket Raccoon

Rocket to jedna z najbarwniejszych postaci, która gości w Strażnikach Galaktyki praktycznie zawsze. Lubię tę postać przede wszystkim za to, że jest szczera w tym co robi, bo gość (a w zasadzie to szop) nie owija w bawełnę, rzucając przy tym ironiami, sarkazmami i niewybrednymi żartami (bo jęzor to on ma niewyparzony), a przy tym zawsze jest on gotowy do odstrzelenia komuś łba przy pomocy jednej ze swoich gigantycznych giwer (pistolety, karabiny, wyrzutnie, granatniki – Rocket kocha je wszystkie tak, jak Squirrel Girl swoje wiewiórki). Dodajmy do tego też lekką nadpobudliwość, świetne zdolności pilotażu pojazdów praktycznie każdego rodzaju, a także strategiczny umysł. Kto nie chciałby takiego futrzaka? Poza tym, pokładowy „Gryzoniek” Strażników wypada jeszcze lepiej i ciekawiej, gdy sparujemy go wraz z Grootem.
4. Iron Man

Zdziwieni? Tak, Tony Stark, jeden z najgenialniejszych ludzi w uniwersum Marvela, jeden z najstarszych i najważniejszych członków Avengers, a także członek grupy Illuminati miał w swoim życiu pewien epizod związany z Guardiansami. W momencie, gdy Tony zmęczony był już życiem na Ziemi i ciągłą jej obroną przed różnego rodzaju szumowinami, uznał on, że pora na wprowadzenie kilku zmian w swoim życiu. Z tego też powodu geniusz-milioner-filantrop zbudował sobie specjalną wersję zbroi, która nosiła nazwę „Deep-Space Armor” i pozwalała mu na bezproblemowe działanie w przestrzeni kosmicznej. W ten oto sposób Iron Man stał się kolejnym członkiem Strażników Galaktyki.
3. Star-Lord

Nikt nie powinien być zdumiony faktem, że Star-Lord znalazł się w tym zestawieniu. Peter Quill to taka kosmiczna wersja Indiany Jonesa, z tym że na turbo-doładowaniu. Star-Lord to prawdziwy przywódca-zawadiaka, który nikogo się nie boi, swoich ludzi wesprze nawet w najczarniejszej godzinie, a do bitki pali się jako pierwszy. Peter posiada też niesamowity talent do zjednywania sobie ludzi (kosmitów i innych organizmów również), a przy tym może pochwalić się on prawdziwymi królewskimi korzeniami (w komiksach jego ojcem jest król J’Son z planety Spartax w galaktyce Shi’ar), a także całkiem niezłymi umiejętnościami z zakresu pilotażu statków kosmicznych i obsługi broni palnej różnego rodzaju. Należałoby też nadmienić, że Peter to prawdziwy czaruś, któremu niewiele kobiet jest w stanie się oprzeć, jednakże od jakiegoś czasu jego serce należy do X-Menki – Shadowcat (Kitty Pryde) – z którą jest on zaręczony.
2. Angela

Co by było, gdybym powiedział Wam, że Thor tak naprawdę wcale nie jest pierworodnym potomkiem Odina? Cóż… Prawda jest taka, że Thor faktycznie nie jest pierwszym dzieckiem, jakie jego wszechpotężny ojciec zdołał spłodzić. Pierwsza była rudowłosa Angela (a dokładniej to Aldrif Odinsdottir), która jeszcze w czasach, gdy była malutkim dzieckiem (w tym samym czasie trwała wojna pomiędzy Asgardem, a Królestwem Nieba) została skradziona z kołyski przez Królową Aniołów. W ten sposób Anioły chciały zaszantażować Asgard i zmusić jego mieszkańców do poddania się. Odin odmówił i nie poddał się, a Królowa Aniołów dokonała zabójstwa na jego pierworodnej córeczce… podobno. W rezultacie Odin odciął całe Niebiańskie Królestwo od drzewa światów – Yggdrasila, a po jakimś czasie okazało się, że Aldrif wcale nie została zamordowana. Królowa Aniołów przekonana, że dziecko nie żyje, kazała swojej służebnej – Loriel – pozbyć się jego ciała. Loriel odkryła jednak, że Aldrif wciąż żyje i przygarnęła malutką Asgardiankę jak swoje własne dziecko, wychowała pośród innych Aniołów i nadała jej imię – Angela. Ta niestety łatwo w Niebie nie miała, bo szydzono z niej za brak skrzydeł, jednak Angela nigdy się nie poddawała i nie pozwoliła na to, aby ten jeden brak spowodował, aby była gorsza od reszty. W ten sposób wyrosła ona na potężną wojowniczkę. W końcu Angela (całkiem przez przypadek) dostała się do Midgardu (Ziemia). Do całego incydentu doszło podczas eventu Age of Ultron. Wtedy to też Wolverine próbował powstrzymać Ultrona przed dojściem do władzy, poprzez podróż w czasie i uniemożliwienie mu tego. Wskutek całego tego zamieszania, doszło do naruszenia kontinuum czasoprzestrzennego, a Angela spadła z Nieba poprzez powstała wyrwę w rzeczywistości. Po tym, gdy całkiem poirytowana całym tym zajściem Angela pojawiła się na Ziemi, natknęła się ona na drużynę Strażników Galaktyki, do której koniec końców dołączyła. Przyznajcie sami, kto nie chciałby w swoim składzie półnagiej, rudowłosej wojowniczki z Asgardu walczącej magicznym mieczem? No właśnie, tak myślałem, że nikt.
1. Agent / Space Knight Venom

Chyba już większość fanów wie, że parę lat temu tak się jakoś dziwnie złożyło, że Flash Thompson (ten sam, który w czasach szkolnych dręczył Petera Parkera/Spider-Mana) wylądował w wojsku, gdzie w końcu podczas jednej z misji stracił obie nogi. W momencie, gdy chłop myślał, że wszystko stracone i nie ma już dla niego nadziei, okazało się, że wojsko jest w posiadaniu symbiontu Venoma, który został przez nich lekko zmodyfikowany, a przy tym spacyfikowany. Flash został niezwłocznie z Venomem połączony, stając się jego nowym gospodarzem (przy okazji odzyskał też nogi), a cały eksperyment okazał się strzałem w dziesiątkę, bo Flash i Venom stali się najlepszymi kumplami żyjącymi w niemal perfekcyjnej symbiozie (choć na początku bywało ciężko). Od tamtej pory Flash i Venom znani są jako Agent Venom. Jakiś czas później wyszło tak, że Agent Venom dołączył do Avengers, a później do Strażników Galaktyki, gdzie wraz z resztą drużyny zaczął przemierzać kosmos, pomagając innym stworzeniom. W pewnym momencie cała ekipa zawędrowała na rodzinną planetę symbiontów – Klyntar. To właśnie tam doszło do tzw. „upgrade’u” (czyt. „apgrejdu”) lub jak wolicie – ulepszenia – Agenta Venoma. Sam symbiont uzyskał całkiem nowy wygląd, przypominający raczej muskularny skafander kosmiczny połączony ze zbroją. Dodatkowo Venom zaczął odczuwać też więź z samym kosmosem. Po całym zajściu Agent Venom przemianował się na Space Knighta (Kosmicznego Rycerza), którego głównym celem było przemierzanie przestrzeni kosmicznej na własną rękę, w poszukiwaniu pokrzywdzonych, bezbronnych i uciśnionych istot, którym mógłby on w jakiś sposób pomóc.
Mam nadzieję, że moje zestawienie TOP 5 członków Strażników Galaktyki spodobało się Wam i zaskoczyło przy tym choć troszkę. Jestem też ciekaw jak prezentują się Wasze typy i czy zmienilibyście jakąś postać z mojej listy na kogoś innego. Piszcie w komentarzach!
Autor: SQ

